Back to home
Bez kategorii

Miler w podróży

Chociaż płaszcz w kolorze wielbłądziego beżu nie nadaje się na fundament zimowej garderoby ponieważ ciemniejsze płaszcze, szczególnie granatowe, są bardziej uniwersalne, lubię go tak bardzo, że niechętnie przestaję go nosić i pojawia się na blogu już po raz trzeci. Tym razem jest to propozycja dziennej stylizacji podróżnej, którą oglądacie „in vivo” ponieważ sesję tę zrobiliśmy w czasie podróży na legendarne targi Pitti Uomo, które odbyły się w zeszłym tygodniu we Florencji. Prawdę mówiąc to inspiracją do sesji był fakt …. że uciekł nam autobus i nagle w naszym dniu pojawił się kwadrans bezczynności, której ekipa MS&S nie znosi.

 

alpaka4

Wielbłądzi beż potrafi pięknie wyglądać w dziennych stylizacjach formalnych, ale bez wątpienia jego wielką zaletą jest możliwość swobodnego obniżania formalności za pomocą kolorów i wzorów. Ten sam płaszcz pokazałem niedawno w stylizacji nieco bardziej „zawadiackiej”. Dzisiaj natomiast prezentuje go w zestawie sportowym, opartym o odcienie brązu i zieleni, kolorów, które bardzo lubię.

alpaka6

Zestaw skomponowałem przy użyciu brązowego krawata o splocie przypominającym grenadynę oraz kamizelki bespoke spod rąk mojego zespołu krawieckiego w Miler Bespoke Tailoring. Centralnym elementem zestawu jest koszula z kolekcji Checks & Cutaways w zieloną kratę gingham o dużym raporcie. Kołnierzyk włoski wygląda bardzo elegancko i z pewnością przyciąga wzrok do krawata i twarzy.

alpaka2

Kiedy podróżuję zawsze dbam o to żeby unikać wyglądu objuczonego wielbłąda, którego życie sprowadza się wyłącznie do przetaczania walizek i targania toreb. Nauczyłem się już skutecznie odchudzać swój bagaż w taki sposób, aby rzeczy potrzebne na tygodniowy wyjazd swobodnie mieścić w jednej walizce.

alpaka5

alpaka13

Podobna sytuacja panuje także w moim portfelu. Wszystko to dzięki „Combo Wallet”, który pozwala mi mieć zawsze pod ręką kilkanaście kart, dużo gotówki w dwóch przegródkach, a także wizytówki co jest dla mnie bardzo ważne szczególnie przy okazji wyjazdu na targi. Oczywiście z przyjemnością korzystam także z wizytownika MM, ale wielokrotnie zdarzyło mi się już zapomnieć go z domu albo rozdać wszystkie wizytówki i portfel zawsze przychodził z pomocą w krytycznych momentach. Edycja, którą widzicie na zdjęciach to wersja limitowana, która powstała w liczbie zaledwie 100 sztuk, z których każda oznaczona jest sygnaturą „1 of 100”. W tej chwili dostępne jest jeszcze kilkadziesiąt sztuk, które możecie nabyć tutaj.

alpaka_kolaz

A teraz w drogę 🙂

alpaka14

Dodał Tomek , 20 stycznia 2016
  • 8
Komentarze ( 8 )
  • Logan
    20 stycznia 2016

    Wszystko całkiem niezłe, ale ja osobiście nie przepadam za koszulami w kratę i krawatami.

    Co sądzisz, Tomku, o takim zestawie jak Twój ale z białą kamizelką, czerwoną koszulą i białą muchą?

    • tomek
      21 stycznia 2016

      W moim prywatnym odczuciu takie zestaw miałby wydźwięk teatralny. Poza tym ubrania z tak wysokim kontrastem mogą nosić tylko osoby o bardzo wyraźnych kolorach twarzy.

  • telegraph
    20 stycznia 2016

    Mam wcześniejszą wersję Twojego portfela. Rzeczywiście lekkie powiększenie jej jest dobrym pomysłem. Szkoda, że nie zrobiłeś wersji czarnej.

    Jak radzisz sobie z zagięciami powstającymi na płaszczu w okolicach 2-3 guzika. Mam duży problem z tym jak jadę w dalszą podróż i nie mam żelazka w bagażu.

    • tomek
      21 stycznia 2016

      Na razie dostępna jest tylko edycja limitowana. Za kilka tygodni wersja czarna z pewnością będzie w sprzedaży.
      W prezentowanym płaszczu tkanina jest tak gruba (500+g), że nie mam problemu z takimi zgięciami – płaszcz prawie się nie gniecie.
      Natomiast w innych płaszczach nie doświadczyłem problemu akurat w tym miejscu. Dla mnie punktem newralgicznym są rękawy w okolicach pachy.

      • Logan
        14 lutego 2016

        A czy jest jakiś „dobry” sposób na rękawy? Też często zdarzają się mi problemy właśnie z rękawami w okolicach pachy.

  • teeoth
    22 stycznia 2016

    Wielblądzi jest przecież bardzo bliki brązowi, zwłaszcza na tych zdjęciach. Czy nie wyklucza go to jako płaszcza do miasta?

    • tomek
      22 stycznia 2016

      Rozumiem, że nawiązujesz do zasady „No brown in town”, która jest raczej przeżytkiem elegancji niż jej dogmatem.

  • Bartek
    24 stycznia 2016

    A ja mam ogólniejsze pytanie. W jakiej odległości od końca rękawa robisz ostatnią dziurkę na guzik w płaszczu/garniturze?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

tomasz-miler
Autor
Mężczyznom, którzy wyglądają dobrze jest w życiu łatwiej więc chcę żebyś tak wyglądał! Oprócz tego, że piszę o tym bloga, prowadzę pracownię krawiecką i tworzę markę klasycznych ubrań RTW produkowanych w Polsce, Niemczech i Włoszech, którą wspierają moi czytelnicy. Pasjonuje się także whisk(e)y o czym piszę na MilerPije.pl.

 
Pole wymagane
ZAPISUJĘ SIĘ