Back to home
Bez kategorii

Lots of layers for real players

W końcu jest na tyle zimno, abym mógł nosić płaszcz. Nie urkywam, że noszę się z zamiarem uszycia jeszcze jednego płaszcza do mojej szafy, ale zanim przejdziemy do tego etapu, chciałbym przypomnieć Wam moją dyplomatkę z alpaki, którą stali czytelnicy znają już z tego wpisu opublikowanego zeszłej zimy. Spadająca temperatura to wielka radość dla miłośników ubrań ponieważ pozwala nosić ubrania warstwowo – koszula, kamizelka, marynarka i płaszcz to dużo świetnych okazji do zestawiania kolorów i wzorów 🙂

Prowadziłem wczoraj wykłąd dla studentów stosunków międzynarodowych i dziennikarstwa na UAM w Poznaniu i zauważyłem, że moje zdjęcie jako autora prezentacji ma już cztery lata! Oczywiście byłem sporo szczuplejszy (bo wiedza i doświadczenie ważą 😉 ), ale przyszła mi wtedy na myśl taka refleksja, że w sumie dzisiaj ubrałbym się tak samo bez zastanowienia. To właśnie magia ubrań szytych na miarę w myśl zasad klasycznej elegancji. One po prostu są zawsze aktualne pozostając cudownie obojętne na przemijającą modę.

1

Kaszkiet z guzikiem (dosłownie) chodził mi już po głowie od jakiegoś czasu. Kiedyś myślałem, że to dla mnie zbyt mocny dodatek, ale dzisiaj założyłem go i od razu przypadł mi do gustu.

DSC_6727

W miły dla oka sposób deformalizuje dyplomatkę, która choć kolor ma sportowy, jest płaszczem dość poważnym z natury.

DSC_6728

A oto jak z bliska prezentuje się szeroka jodełka na Harris Tweedzie mojego kaszkietu. Dodaje to głębi koloru i wprowadza pewną nieformalną chropowatość, której poszukuję w ubraniach.

 

DSC_6731

Dyplomatka jest na ręcznie pikowanych wkładach z włosianki, płótna i flaneli i z łatwością pozwala sobie podnieść kołnierz.

DSC_6744

W zestawie prezentuję także koszulę MTM z naszych tkanin limitowanych (multicolor graph check), która doskonale łączy się z niformalnym krawatem z drobnotkanej grenadyny garza fina. Oraz kamizelką z Harris Tweedu, którą znacie z tego wpisu.

DSC_6771

Tym razem pokusiłem się także o poszetkę w płaszczu. Paisley to wzór, który zapewnia dużą uniwersalność ponieważ z łatwością łaćzy się z innymi wzorami i kratka, ani jodełka nie są mu straszne.

DSC_6776DSC_6763

DSC_6752

W zestawie doskonale odnalazły się także rękawiczki bespoke ze skóry z jelenia nowozelandzkiego oraz niefromalny zegarek na pasku z roślinnie garbowanej skóry.

DSC_6794

Oto jak prezentuje się całość 😀

DSC_6797 DSC_6810

A teraz powiedzcie mi 😀

Co myślicie o tym zestawieniu?

Czy założylibyście taki kaszkiet?

Jak podobają się Wam krawaty z grenadyny?

 

Zestaw:

Kaszkiet  – MILER dostępny tutaj

Krawat – MILER dostępny tutaj

Poszetka – MILER dostępna tutaj

Buty – Loake dostępne tutaj

Płaszcz, kamizelka i spodnie – Miler Bespoke Tailoring

Zegarek – Zeno, pasek Manufaktura Miler (prototyp)

Rękawiczki – Czesław Jamroziński

 

Oczywiście dla czytelników MilerSzyje.pl zawsze taniej — > 10% rabatu na wszystkie linkowane produkty z kodem „czytam_milera”.

 

Dodał Tomek , 3 grudnia 2015
  • 9
Komentarze ( 9 )
  • Daniel
    3 grudnia 2015

    Moim zdaniem zestaw klasa sama w sobie. Nie mogę jednak się tylko powstrzymać z pytaniem, które od dawna mnie nurtuje. Czy to Pana osobista preferencja czy ogólnie nie preferuje się w ubraniach szytych na miarę kroju slim? Od zawsze miałem pewien dystans do spodni eleganckich, które mają luźne, szerokie nogawki. Jaki jest Pana stosunek do tego?

    • tomek
      3 grudnia 2015

      Kiedyś nosiłem wąskie, potem przeszedłem na szerokie (23cm) i w tej chwili noszę tylko takie. Rozpatruję jednak zejście do 22 cm. Trzeba wiedzieć, że w szerokości 1 cm jest jak 1 km piechotą 😉 Myślę, że jeśli ktoś ma taką chęć i figurę spokojnie może zejść być może nawet do 17 cm w chinosach i 18-19 w spodniach garniturowych.

  • Robert
    3 grudnia 2015

    Tak jak Pan kiedyś pisał że nie fason czyni nas dobrze i elegancko ubranymi tylko dobrze dobrane kolory.Świetny zestaw kolorystyczny.

  • Kuba
    3 grudnia 2015

    Od dwóch tygodni noszę kaszkiet Driver’s Cap i jak na razie jest to mój numer jeden wśród kaszkietów (mam w sumie cztery, z czego trzy zakupione w Pana sklepie). Kaszkiet świetnie leży na głowie, moim zdaniem lepiej otula głowę niż tradycyjne.
    Chciałbym spytać, czy kamizelka z Harris Tweedu będzie dostępna w sprzedaży (i kiedy) ?

    Pozdrawiam
    Kuba

  • Piotr
    4 grudnia 2015

    Mam kaszkiet z tutejszej pierwszej edycji i jest świetny, ale ze względu na typ włosów i zmianę fryzury noszę go znacznie rzadziej, bo niszczy fryc. :/

  • LegendaryBag
    7 grudnia 2015

    Rewelacyjny zestaw:) Płaszcz wygląda naprawdę niesamowicie:)

  • SirDragon
    1 stycznia 2016

    Dla mnie bomba, przepraszam nie zmiernie, że „wcinam” się w tak szacowne towarzystwo, być może to ta whisky coś tam, ale, który z panów wyróżnia barwę łososiową, a może to orange nieco nadgnity. a może bladość czerwieni, może jednak łosoś, ale który, osobiście znam 5 gatunków. Blamaż panowie, śmiem twierdzić i to wcale nie bland whisky, takie moćum panie sobiepaństwo, nudaaaaa, weżcie bele jaki aparat, może być najdroższy, osobiście polecam Soniacze, lubię i już, a co tam, przeprasza tfu Nickona, no bardzo, że tego, nie Soniacze, dziubam nimi od zawsze, od czasu kiedy dali mi to dziwadło w dłonie, no i co dalej?
    Barwa – zgoda to się mieści w normie, ale proporcje, gdzie są kurna proporcje?
    Autorze – ja nie wiem Kim Ty jesteś, przepraszam, idź, tak, jutro nie, w niedzielę/ też nie, w poniedziałek, idź do krawca i spytaj czy wszystko jest ten teges?:))a tak w ogółle wszystkiego:))))))

  • Paweł
    21 stycznia 2016

    Jak to jest z guzikami w płaszczu? Zapinamy wszystkie, żeby było nam ciepło czy jednak wypada zostawić ostatni odpięty?

    • tomek
      22 stycznia 2016

      Można wszystkie choć nie mogę powiedzieć żeby ten ostatni naprawdę dużo zmieniał w kwestii temperatury.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

tomasz-miler
Autor
Mężczyznom, którzy wyglądają dobrze jest w życiu łatwiej więc chcę żebyś tak wyglądał! Oprócz tego, że piszę o tym bloga, prowadzę pracownię krawiecką i tworzę markę klasycznych ubrań RTW produkowanych w Polsce, Niemczech i Włoszech, którą wspierają moi czytelnicy. Pasjonuje się także whisk(e)y o czym piszę na MilerPije.pl.

 
Pole wymagane
ZAPISUJĘ SIĘ