Back to home
zestawy

Projekt 10 koszul – 1/10 koszula OCBD (ang. Oxford Cloth Button-Down)

Gdyby zmuszono mnie do noszenia tyko jednego typu koszuli już do końca życia, z pewnością byłaby to koszula OCBD, czyli koszula wykonana z bawełny typu oxford z kołnierzykiem na guziki. Nie ma drugiej tak uniwersalnej koszuli! Pomimo, że to jedna z najbardziej nieformalnych koszul jakie istnieją, i tak można nosić ją z krawatem. Z drugiej strony, doskonale pasuje do niemal każdego typu spodni jaki istnieje – od szortów przez chinosy do spodni garniturowych. Czy można chcieć więcej?

1

Fot. K. Łukowicz

Moją OCBD pokażę Wam dzisiaj w zestawie koordynowanym, który jest moim ubraniem codziennym. Wbrew temu jak wyobrażałem sobie siebie i swój rozwój kiedy stawiałem pierwsze kroki w krawiectwie miarowym, dzisiaj garnitur jest ubraniem, które noszę naprawdę rzadko. Jeśli już to robię, to musi być to garnitur zdeformalizowany jak np. ten albo ten. „Odklepanie” granatowego garnituru z białą koszulą i bordowym krawatem w mojej pracy wydaje mi się zbyt banalne choć oczywiście czasem zdarzają się sytuacje kiedy jest to stosowne. Ileż więcej zabawy i swobody daje możliwość całkowicie dowolnego dobierania wszystkich elementów garderoby w sposób nieskrępowany formalnością!

Wracajmy jednak do OCBD – oto ona:

Fot. K. Łukowicz

Fot. K. Łukowicz

Praktyczne i piękne rozwiązania…

…Manufaktura Miler wprowadziła do swojej oferty elegancki pokrowiec na klucze – „Key Jacket” , który jest idealnym dopełnieniem eleganckiego zestawu cienkiego portfela i bilonówki Manufaktura Miler. Przy zakupie portfela i bilonówki luksusowy Key Jacket gratis! Po więcej szczegółów zapraszamy tutaj.

wizyt

Mówi się, że biała koszula jest najbardziej uniwersalna. Generalnie ciężko się nie zgodzić, chociaż muszę wyznać Wam, że uszyłem sobie także błękitną OCBD, którą pokaże w następnym wpisie. Przy okazji tej sesji noszę moją koszulę z włoską wełnianą marynarką na 2,5 guzika, z półpodszewką i bez żadnej konstrukcji. Oczywiście jest to rozwiązanie wyłącznie nieformalne i choć odbywa się nieco kosztem formy marynarki, która bez wypełnień w przodach jest nieco bezkształtna, to i tak sprawia mi wielką przyjemność, ponieważ jest niezobowiązujące w wyglądzie.

Fot. K. Łukowicz

Fot. K. Łukowicz

Oprócz tego mam na sobie nowe spodnie bespoke Gentleman’s Choice, nad którymi nie będę się rozwodził, ponieważ mają taki sam krój jak inne pary moich spodni, o których pisałem już tyle razy.

Koniecznie trzeba zwrócić uwage na fakt, że koszula OCBD wygląda tak samo dobrze bez krawata:

Fot. K. Łukowicz

Fot. K. Łukowicz

A tutaj znawcy mogą przyjrzeć się mojej marynarce 😀 Wyraźnie widać pewien ubytek formy wynikający z braku konstrukcji, który wynagradzany jest swobodą noszenia.

5

Fot. K. Łukowicz

Niezwyła uniwersalność!

Zamiast pisać po raz kolejny to samo, posłużę się cytatem Michała Kędziory tj. Mr. Vintage, który już dawno zachwalał zalety koszul OCBD:

Dużą zaletą bawełny oxford jest to, że sprawdza się całorocznie. Dobrze wygląda zarówno do zimowych tweedowych marynarek w zestawie z wełnianym krawatem, jak również założona solo z podwiniętymi rękawami do klasycznych szortów chino. Również komfort termiczny będzie dobry zarówno latem, jak i zimą. Oxford w dotyku sprawia wrażenie dość grubej tkaniny, natomiast splot koszykowy sprawia, że ciało bardzo dobrze odprowadza wilgoć, bo włókna tkaniny nie są bardzo ściśle tkane. To, co mnie najbardziej przywiązało do koszul oxford, to ich charakterystyczna faktura. W przypadku gładkich oxfordów mamy pozornie gładką, klasyczną tkaninę, ale daleka jest ona od tkanin wykorzystywanych przy koszulach „garniturowych” (np. popelina czy batyst).

Więcej na temat tego co o koszulach OCBD myśli Mr. Vintage znajdziecie w jego wpisie na ten temat klikając tutaj.

Oprócz tego, w koszulach OCBD powszechnie widywano takie sławy jak Carry Grant, Clark Gable, Fred Astaire, Gianni Agnelli i wielu innych. To po prostu klasyka, klasyki klasycznej męskiej elegancji!

Pięć wyróżników koszuli OCBD!

1. Bawełna typu Oxford

Charakteryzuje ją prosty splot koszykowy, w którym wątek i osnowa skłądają się z podwójnych nici. Materiał jest dość gruby, ale przez to, że splot jest otwarty, pozwala na swobodny przepływ powietrza. Tak wygląda to na schemacie:

oxfordweave

A tak w praktyce:

Oxford cloth

Na zdjęciach noszę białą OCBD, ale bawełnę oxford najlepiej ukazać na przykładzie materiału dwukolorowego. Na powyższym zdjęciu niebieskie i białe włókna oglądane z bliska są wyraźnie dwukolorowe i tworzą matową fakturę, podczas gdy oglądane z daleka sprawiają wrażenie ciemnego błękitu. W naszej ofercie promocyjnej znajdują się koszule oxford w kolorach: biały, błękitny i różowy.

2. Kołnierzyk Button Down

Czyli kołnierzyk, który doskonale sprawdza się bez krawata ponieważ jego „uziemione” wyłogi pozostają schludnie w okolicach szyi. Istnieje także często powtarzany mit odzieżowy, że kołnierzyka button-down nie nosi się z krawatem, ale został on już obalany tyle razy (nawet na klasycznych ilustracjach apparel arts z lat 50), że nie będę się nad tym rozwodzić. Zgodnie z moim poczuciem estetyki, koszula z kołnierzykiem BD nie nadaje się wyłącznie do noszenia z naprawdę formalnymi garniturami.

Fot. K. Łukowicz

Fot. K. Łukowicz

3. Odszyta plisa

Czyli „listwa” z obszytymi dziurkami na guziki. Ogólna zasada mówi, że mniejsza liczba przeszyć koszuli powoduje, że staje się ona bardziej formalna. Dlatego właśnie w koszulach formalnych plisa jest gładka, a w koszulach sportowych ma dodatkowe przeszycie, które sprawia, że staje się ona dużo bardziej widoczna.

Fot. K. Łukowicz

Fot. K. Łukowicz

4. Kieszeń piersiowa

Jest nieodłącznym elementem koszuli OCBD, ponieważ obniża jej formalność. Chociaż nie wszyscy z niej korzystają, ja ostatnimi czasy odkrywam jej zalety. Kiedy w biurze jest gorąco (ostatnio zdarza się rzadko 😉 ) chętnie trzymam w niej telefon. To prawda, to zdradziecka metoda, ponieważ schylając się łatwo go stracić, jednak jako codzienny użytkownik szelek na samym środku kieszeni mam jeszcze listwę zabezpieczającą 🙂 Oczywiście na koszuli może (ale nie musi) być także monogram, którego czcionkę i kolor można wybrać samemu.

Fot. K. Łukowicz

Fot. K. Łukowicz

Ponadczasowe piękno i elegancja w nowej odsłonie… 

Zachęcamy do przeczytania artykułu o tym, jak ocenić jakość koszuli w mniej niż minutę na blogu MilerSzyje.pl 

KOSZULA

5. Sportowe mankiety na guziki

Fot. K. Łukowicz

Fot. K. Łukowicz

OCBD dla czytelników MilerSzyje.pl 

To pierwszy wpis, który inauguruje projekt „10 koszul”. Przez cały rok zaproponuję moim czytelnikom 10 koszul, które stanowić będą niezbędnik każdego eleganta.

Oprócz tego, przygotowałem bardzo dokładną instrukcję zdejmowania miary, która pozwala na zdjęcie miary w oparciu o już istniejącą koszulę nawet osobie, która nie ma w tym zakresie żadnego doświadczenia.

Koszula OCBD w promocyjnej cenie dostępna tutaj!

Dodał Tomek , 6 lutego 2014
  • 24
24 Comments
  • +Immune+
    6 lutego 2014

    Bardzo ładna koszula, świetnie w niej wyglądasz.

  • KamilS
    6 lutego 2014

    Super wygląda ta bawełna Oxford! Natomiast przy tym zestawie powinieneś mieć bezwględny zakaz rozpinania marynarki, bo wyglądasz wtedy strasznie nisko, grubo, kwadratowo.

  • Rafael
    6 lutego 2014

    Wspaniała broda! Jak długo Pan ją zapuszcza?

  • Misza
    6 lutego 2014

    Gratuluję pomysłu. Mógłbyś pokazać, jak wygląda drugi kołnierzyk wszyty w koszulę? Zdjęcie z oboma kołnierzykami (na stronie sklepu) bardzo mało pokazuje.

    • tomek
      8 lutego 2014

      Kołnierzyk 1 ma identyczny krój tylko krótszy wyłóg. Ponieważ znamy się osobiście, powiedziałbym, ze dla Ciebie lepszy jest właśnie on 🙂 Mój kołnierzyk to ten duży (2), noszę go ponieważ obwód mojej krótkiej szyi to 45 cm i wolę koszulę z dużymi elementami obniżającymi nieco optycznie kołnierz (długi wyłóg). Jeśli jesteś zainteresowany zakupem, przedzwoń do nas do biura w poniedziałek, podam Ci długości wyłogów obu kołnierzyków w cm i będziesz mógł odnieść je do koszul, które masz w swojej garderobie 🙂

  • Kapitan Sz
    6 lutego 2014

    Koszula super, aż się prosi o kamizelkę jako dopełnienie do marynarki… 😉
    Nie sądzisz, iż inicjały pod kieszonką są trochę w niefortunnym miejscu jeśli ktoś chce ją nosić także bez marynarki?
    Warto też dodać, iż jest to idealna koszula pod swetry typu V-neck. Zamawiałeś materiały z jakiejś wyspecjalizowanej firmy? Ciekaw jestem czy tak jak z teedem i wełnami garniturowymi jest gdzieś jakieś zagłębie „oxfordzkie”.

    • tomek
      8 lutego 2014

      Kamizelka oczywiście mogłaby się tam znaleźć opcjonalnie, ale takiej konieczności nie dostrzegam. W każdym zestawie świata można coś zmienić 🙂 Bardzo chętnie noszę za to ocbd z bezrękawnikami i swetrami Vneck. Problem w tym, że większość sklepowych rzeczy tego typu ma tak mały „serek”, że mieści się w nim najwyżej mała muszka.Gdybym zatem pokazał taki zestaw, koszuli nie byłoby dobrze widać na zdjęciach 🙂 Często popełnianym błędem stylistycznym jest noszenie krawata pod takimi swetrami. Widać wtedy „duszący się brakiem przestrzeni” węzeł krawata, który tonie pod swetrem już kilka cm dalej.
      Co do monogramu to poruszyłeś ciekawą kwestię. Monogram na wysokości 5. guzika jest bardzo tradycyjną lokalizacją. Jeśli jesteś ortodoksem i nie chcesz pokazywać monogramu, to prawdopodobnie nie będziesz kompromitować się zdejmowaniem marynarki i obnażaniem się przed światem w samej koszuli, która jest przecież elementem bielizny. Jeśli natomiast masz bardziej progresywne poglądy lub po prostu chcesz pokazywać monogram, to możesz wszyć go na wysokości 5. guzika kontrastująca nicią tak żeby było go widać. Tak czy inaczej, możemy wyszyć go w kolorze tkaniny lub w kolorze kontrastującym, w absolutnie dowolnej lokalizacji koszuli lub nie wyszyć go wcale. Zależy to w całości od zamawiającego 🙂

      • Piotr
        10 lutego 2014

        Co do krawata z vneckiem, to uważam, że jeśli węzeł jest zgrabny to może to dobrze wyglądać, ale to tyczy się raczej knitów albo innych mniej formalnych krawatów. Warunkiem jest odpowiedniej wielkości wcięcie, bo rzeczywiście niektóre są bardzo małe. Dla mnie strzałem w stopę są swetry z okrągłym rozcięciem w połączeniu z koszulą, a krawat do tego to już morderstwo 😉

  • wojvv
    8 lutego 2014

    Dołączam się do prśoby Miszy o zaprezentowanie koszuli z drugim kołnierzykiem. Czy funkcjonalnie na formularzu wyboru kroju pleców nie byłoby dobrze aby wyrożnić opcję wyboru tyłu:gładki/zaszewki a oddzielnie zaszeki/bez zaszewek? Pierwsze dwie opcje dotyczą góry pleców w trzecia dołu. Gdy wybierze się zaszewki już nie można skonfigurować góry koszuli.

    • tomek
      8 lutego 2014

      Rzeczywiście nie zauważyłem tego! Rozumiemy to w ten sposób, że jeśli wybierzesz zaszewki, to góra koszuli jest standardowo gładka. Natomiast formularz oczywiście nie pozwala na skonfigurowanie takiej koszuli jaką mam na zdjęciach czyli „zakładki+zaszewki”. W poniedziałek rano poproszę pracownika odpowiedzialnego za formularz o korektę poprzez dodanie następujących opcji:

      Plecy:
      „gładkie bez zaszewek”
      „gładkie z zaszewkami”
      „zakładki bez zaszewek”
      „zakładki z zaszewkami”

      Czy Twoim zdaniem to dobre rozwiązanie?

      • wojvv
        10 lutego 2014

        O to mi właśnie chodziło. Pomyliłem się psząc o zaszewkach na górze koszuli, zamiast o zakładkach, ale pomimo tego dobrze mnie zrozumiałeś 😉

  • Arkadiusz
    8 lutego 2014

    Strona szarmant mowi ze takich koszul nie nosi sie do krawata

  • Krzysztof
    16 lutego 2014

    Niezły pomysł jak sprzedać zwykły produkt za dużą kasę. Hehe dobrze sobei radzisz w marketingu blogowym Gościu 🙂 Pozdro

    • tomek
      16 lutego 2014

      Dziękuję za komplement – cieszę się, że mój pomysł przypadł Ci do gustu! Muszę jednak zwrócić uwagę na fakt, że błędnie oceniłeś OCBD. Koszula stanowiąca legendę klasycznej elegancji, którą w dodatku uszyto specjalnie na indywidualne zamówienie nie jest „zwykła” 😉 Oprócz tego jej cena jest o około 25% niższa niż w innych miejscach, gdzie można ją kupić więc zbyt szybko mnie podliczyłeś…

  • Paweł
    26 marca 2014

    Fajny artykuł (trochę czuć, że sponsorowany), moda męska zasługuje na popularyzację i fajnie Ci to wychodzi 🙂 Ale osobiście nie widzę absolutnie żadnej szansy, żeby wydać 500zł na jedną koszulę 🙂 Mimo, że wygląda fajnie i ma to poczucie „premium” 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

tomasz-miler
Autor
Mężczyznom, którzy wyglądają dobrze jest w życiu łatwiej więc chcę żebyś tak wyglądał! Oprócz tego, że piszę o tym bloga, prowadzę pracownię krawiecką i tworzę markę klasycznych ubrań RTW produkowanych w Polsce, Niemczech i Włoszech, którą wspierają moi czytelnicy. Pasjonuje się także whisk(e)y o czym piszę na MilerPije.pl.

 
Pole wymagane
ZAPISUJĘ SIĘ