Back to home
Ubrania

Ubraniowy Poradnik Ślubny #2: buty uszyte na miarę

Istnieje na świecie pewna tajemna prawda o elegancji, którą (szczególnie w Polsce) dopuszcza do siebie niewielu mężczyzn. Otóż, niezależnie od tego co myślisz i jaki masz na sobie garnitur i dodatki, nie ma takiej możliwości, abyś wyglądał dobrze, jeśli nie masz też na sobie dobrych butów.

Odwracając tę sytuację, mogę dodać od siebie, że zdecydowanie lepiej jest nosić wspaniałe buty i przeciętny lub nawet słaby garnitur niż odwrotnie. Wiedząc to, każdy pan młody powinien pamiętać, że budowanie swojego zestawu ślubnego należy zacząć, dosłownie, od podstaw.

Mało tego! Każdy mężczyzna, który chce uszyć sobie garnitur (ślubny lub nie) powinien przygotować się, aby buty, które zamierza z nim nosić przynieść ze sobą już na pierwszą przymiarkę, gdyż bez nich perfekcyjne ustalenie długości spodni przestaje być pomiarem, a zaczyna być aproksymacją.

—–

O serii „Ubraniowy Poradnik Ślubny”

Wziąłem niedawno ślub i zmierzyłem się chyba ze wszystkimi problemami ubraniowymi (i nie tylko 😉 ) związanymi z tym wspaniałym dniem. Dzięki wykonywanej pracy, wiem o ubraniach trochę więcej niż inni, pomyślałem, że warto podzielić się doświadczeniami, przemyśleniami i wiedzą, aby pomóc innym mężczyznom wyglądać wspaniale w tej wyjątkowy dzień i zawarłem to wszystko w niniejszej serii artykułów.

—–

Seria „Ubraniowy poradnik ślubny” obejmie także następujące artykuły:

Buty u szewca

Posiadam dość rozbudowaną garderobę obuwniczą. Znajdują się tam modele wielu marek, a niektóre z nich cieszą się światowym uznaniem. Mimo to zależało mi, żeby na swoim ślubie mieć całkowicie wyjątkowe buty, które będą dobrze prezentować się z nietypowym ubraniem, jakie wybrałem. Z tego powodu zdecydowałem się na uszycie ich u szewca. Prawdę mówiąc, od zawsze chciałem to zrobić, aby zweryfikować na własnych stopach najrozmaitsze opinie na temat jakości i wzornictwa obuwia bespoke. Ogólnie o butach szytych na miarę mówi się albo, że są absolutnie najlepsze pod każdym względem, albo że są dziadkowe i niezbyt ponętne w kształcie. Widziałem wiele takich butów, które były zarówno wyjątkowe jak i (niestety) kompletnie nieudane. Nie ukrywam, że mając te wszystkie obrazy w pamięci przygotowałem na swój ślub również drugą parę butów, które założyłem dopiero na weselu – były to czarne wiedenki RTW marki Loake.

Powszechnie znanym faktem wśród elegantów jest to, że dobre buty można w Polsce uszyć w zasadzie wyłącznie w Warszawie, gdzie mieści się kilka renomowanych pracowni.  Rzemieślnik, który wykonał moje buty to ceniony w wielu kręgach szewc, Tadeusz Januszkiewicz. Zamówiłem u niego wiedenki (ztj. oxfordy) bez nakładanego noska widoczne na zdjęciu poniżej.

Tomasz Miler - wiedenki bez nakładanego noska by Tadeusz Januszkiewicz

Fot. GentlemansChoice.pl

Muszę przyznać, że wykończenie tych butów przewyższa wszystkie buty RTW jakie do tej pory było dane mi nosić. Trzeba jednak jasno powiedzieć, że są to buty dla koneserów szewskiego rzemiosła – buty uszyto z grubej skóry, przez co są bardzo ciężkie i mają wysoki obcas. Odszycie cholewki nie różni się znacząco od cholewek butów RTW.

Tomasz Miler - zbliżenie na wiedenki bez nakładanego noska by Tadeusz Januszkiewicz

Fot. GentlemansChoice.pl

Warto pamiętać, że podczas ślubu trzeba uklęknąć. Oczywiście to moment, w którym ciężko poświęcić choćby sekundę uwagi butom, ale można zadbać już dużo wcześniej aby podeszwy, które w pewnym momencie ceremonii ślubnej oglądać będzie sporo osób, wyglądały wspaniale. Z tej przyczyny zamiast naklejki z napisem „help” albo „game over”, postanowiłem sprawić sobie na podeszwie tzw. „fiddleback waist”, czyli „jaskółkę”.

Skorzystaj z naszej oferty…

ShopMiler.com do każdej pary butów ze skóry licowej dorzucamy krem legendarnej marki Saphir w kolorze dobranym do koloru cholewki! Kliknij tutaj i obejrzyj buty w ofercie sklepu! 

strona

Jaskółka jest elementem wzmacniającym i estetycznym, który najprawdopodobniej wywodzi się z obuwia damskiego, gdzie przez wysoki obcas podeszwa wymagała dodatkowego wsparcia. Z uwagi na walor estetyczny jaskółka przeniknęła także do świata najbardziej luksusowych butów męskich.  Choć na pierwszy rzut oka może to nie być oczywiste, jaskółkę na podeszwie potrafią wykonać tylko najlepsi szewcy, bowiem wymaga ona dalece większej pracy niż po prostu namalowanie odpowiedniego kształtu na podeszwie. Konieczne jest także nadanie jej trójwymiarowej struktury, w której linia wyznaczająca „środek jaskółczego ogona” jest silnie wypukłym grzbietem tworzącym oś podeszwy na wysokości śródstopia.

Bardzo żałuję też, że kiedy zleciłem wykonanie tych zdjęć naszemu fotografowi, nie poprosiłem o zbliżenie podeszwy. Warto tutaj zwrócić uwagę na przepiękne wykończenie skóry i niezwykłe, wręcz magiczne, zasklepienie szwu w podeszwie. Coś pięknego!

Tomasz Miler - feedleback waist wiedenki bez nakładanego noska by Tadeusz Januszkiewicz

Fot. GentlemansChoice.pl

Jak widać, różnice pomiędzy butami RTW i bespoke są bardzo subtelne. A oto jak buty prezentują się od strony kuli pięty.

Tomasz Miler - wiedenki bez nakładanego noska by Tadeusz Januszkiewicz

Fot. GentlemansChoice.pl

Choć skrajna formalność nakazywałaby zrezygnować ze sztuprowania podeszwy, postanowiłem złamać tę regułę urzeczony faktem, że sztuprowanie urozmaica wygląd buta. Dzisiaj chyba trochę tego żałuję, ale cóż – już „po zawodach”.

Tomasz Miler - wiedenki bez nakładanego noska by Tadeusz Januszkiewicz

Fot. GentlemansChoice.pl

Ponadczasowe piękno i elegancja w nowej odsłonie… 

Zachęcamy do przeczytania artykułu o tym, jak ocenić jakość koszuli w mniej niż minutę na blogu MilerSzyje.pl 

KOSZULA

Choć nie widzę żadnego szczegółu wykonania butów, który chciałbym skrytykować, jako ich posiadacz jestem lekko zawiedziony kształtem kopyta. Z uwagi na duży rozmiar stopy jestem zwolennikiem kopyt możliwie krótkich, bez szpiczastego noska. W tym wypadku, Pan Januszkiewicz zdecydował się na „dynamizację” sylwetki buta przez lekkie wydłużenie noska, czego nie życzyłbym sobie, gdybym miał na to wpływ. Nie jest to jednak dla mnie specjalny problem. i właśnie zaczynam rozmyślać o angielkach z cordovanu. 😀

Tomasz Miler - wiedenki bez nakładanego noska by Tadeusz Januszkiewicz

Fot. GentlemansChoice.pl

I jeszcze mała kryptoreklama zakładu 😀

Tomasz Miler - wiedenki bez nakładanego noska by Tadeusz Januszkiewicz

Fot. GentlemansChoice.pl

Do zobaczenia już za kilka dni w artykule o koszulach ślubnych!

Dodał Tomek , 27 stycznia 2015
  • 32
32 Comments
  • Michał
    27 stycznia 2015

    Tomku,

    Pamiętaj proszę, że nie jest to 100% bespoke. A swoją drogę kopyto to chyba główny wyróżnik Pana Januszkiewicza, w śród innych Polskich szewców:-)

    Pzdr,
    M

    • tomek
      27 stycznia 2015

      To kwestia bardzo dyskusyjna. Fakty są takie, że niektórzy Internauci odmawiają butom wykonanym u polskich szewców nazwy „bespoke” ponieważ w czasie wykonywania obuwia nie ma przymiarki.
      W zamian takie buty wrzuca się do jednego worka z klasycznymi obuwniczymi MTMów gdzie miarę zdejmuje sprzedawca, a nie wykonawca a opcje do omówienia (czyli bespoke) to wyłącznie te przewidziane systemem, w którym szyte są buty. Według mnie nie ma to większego znaczenia, najważniejsze jest to, żeby zamiast „bespoke” nie zrobić sobie „bispołk” co niestety w Polsce jest cały czas jest poważnym niebezpieczeństwem 😛

  • Hadrian
    27 stycznia 2015

    Wiem, że mnie zwali z nóg (w sumie same buty już to zrobiły) , ale mimo tego spytam. Ile kosztowała ta przyjemność ?

  • Rafał
    27 stycznia 2015

    Panie Tomaszu, co Pan myśli o butach Loake 200B? Pozdrawiam!

    • tomek
      27 stycznia 2015

      Uważam, że to bardzo przyzwoite buty, aby zacząć przygodę z męską elegancją. Są tanie, mają doskonały stosunek jakości do ceny, ładny kształt, klasyczny wygląd, a do tego były to pierwsze oxfordy jakie miałem 😉 , co widać na zdjęciu, które już dawno temu zrobił Przemek Bociąga ze SmakNabyty.pl w barze Pies czy Suka –> http://smaknabyty.pl/wp-content/uploads/2012/03/tomekmiler_piesczysuka.jpg

      • Piotr
        3 lutego 2015

        Czy na zdjęciu jest kołnierz półwłoski? Kiedyś uszyłem u Pana koszulę z włoskim i po czasie stwierdziłem, że półwłoski bardziej mi się podoba, bo nie odkrywa tak dużo krawata.

  • Krystian
    27 stycznia 2015

    Buty piękne, jak zresztą wszystkie wykonane przez Januszkiewicza.
    Mi np. bardziej podobają się takie lekko wydłużone buty , zresztą najlepsze obuwnicze marki świata produkują takie obuwie .
    Gratuluje również wyboru fasonu, lotniki za bardzo odwracają uwagę, natomiast zwykłe oksfordy z nakładanym noskiem trochę za mało formalne do takiego ubioru jak żakiet lub smoking.
    Szkoda tylko, że dobrych szewców szyjących buty na miarę w Polsce jest już naprawdę mało. Pracownia Kielmana, Januszkiewicz, który niestety ma już chyba 88 lat, więc niedługo może go zabraknąć… jest jeszcze Bukowski, ale to już o klasę niżej.

    Cordovanu bym nie zamawiał, nie rozumiem zachwytu nad tymi butami.
    1. Trzeba bardzo o nie dbać.
    2. Nie wyglądają zbyt formalnie przez dziwne zachowanie skóry.
    3. Koń jest pięknym zwierzęciem i dla prawdziwego estety wykonywanie z jego skóry butów jest moralną zbrodnią.

    • Bartek
      27 stycznia 2015

      Rozwin, proszę, wątek dziwnych zachowań skóry i różnic pomiędzy cordovanem a zwykłą.

      • Krystian
        27 stycznia 2015

        Cordovan posiada charaktystyczny polysk, wyglada jakby but mienil sie w kilku odcieniach jednego koloru. Oprocz tego czesto pojawiaja sie jasne smugi, ktore wygladaja nieestetycznie. Wiele zalezy tez od fragmentu skory z ktorego buty zostaly zrobione, jedne beda zachowywac sie lepiej, inne gorzej. Czesto zdarzaja sie rowniez buty pokryte wieloma ,,piegami”

    • tomek
      27 stycznia 2015

      IMO kształt kopyta musi odzwierciedlać kształt stopy. Jeśli osoba o smukłych stopach nosi tępe kopyta lub osoba o szerokich stopach kopyta smukłe, to nigdy nie wygląda dobrze.
      Co do cordovanu, to uważam, że angielki doskonale się do tego nadają, przecież nie służą do noszenia w momentach formalnych. W czasie wolnym uwielbiam tweed. Będąc estetą, przepadam też za prawdziwym taterem, z koniny 😛

      • Krystian
        27 stycznia 2015

        Mysle, ze rowniez szerokosc nogawki ma znaczenie, nosisz szerokie spodnie, ktore zaslaniaja wieksza czes buta, wiec ich optyczne wydluzenie nie powinno zaszkodzic.

        Tatara z koniny nie zjadlbym tym bardziej 🙂

      • Timothy Price
        29 stycznia 2015

        I doskonale, prawdziwy esteta doceni zarówno przejażdżkę konno, jak i smak tego zwierzęcia i piękno jego skóry, gdy zostanie uwiecznione w jego obuwiu.

        • Krystian
          29 stycznia 2015

          Esteta powinien mieć też wyobraźnię.
          O ile wyobrażenie sobie zabicia świni czy krowy nie powoduje u mnie większych uczuć, o tyle spojrzenie takiego konia przed śmiercią sprawia, że nie mam zbyt wiele szacunku dla osób, które się nad tym nie zastanawiają i akceptują zabicie tego szlachetnego zwierzęcia, w celu zjedzenia sobie tatara.

  • jj
    27 stycznia 2015

    Z tym klękaniem to bym nie przesadzał, że „trzeba”. Ja nie klękałem a ślub wziąłem 😉 Buty prezentują się świetnie, gratuluję.
    pozdrawiam

    • Piotr
      2 lutego 2015

      Liturgia tego wymaga. Skoro bierz ślub, to jak ma sens nie wypełnienie obowiązków wynikających z własnego wyboru? To tak jakby zapisać się na basem i nie pływać.

      • xwro
        5 lutego 2015

        Jest coś takiego jak ślub cywilny 😉

        • Piotr
          18 lutego 2015

          Kwestia klękania występuje tylko w ceremonii właściwej, więc na pewno nie jest mowa o ślubie cywilnym. Poza tym krzesło także występuje w różnych formach np. krzesło elektryczne, ale oprócz jednego celu, nikomu nie jest potrzebne. To samo ze „ślubem” cywilnym.

  • Krzysztof
    27 stycznia 2015

    A jak wygląda kwestia komfortu noszenia w porównaniu do zwykłych butów? Jak z dopasowaniem do stopy? Podobno takie buty świetnie leżą, chociaż grubsza skóra i większy ciężar sugerują coś innego.

    • tomek
      29 stycznia 2015

      Buty są faktycznie bardzo dobrze dopasowane. Przyjemność sprawia także podeszwa z wyjątkowo mięsistej skóry, która zapewnia lekką amortyzację, od której niestety miłośnicy butów szytych ramowo muszą się odzwyczaić. Jeśli natomiast chodzi o ciężar, to faktycznie, są cięższe i po przebraniu butów różnica jest wyraźnie odczuwalna.

  • Falco
    30 stycznia 2015

    Panie Tomku, zastanawiam się nad zakupem oxfordów Yanko, ale trafiłem gdzieś na opinię że są trochę twarde, i to mnie zaniepokoiło, byłbym mocno niezadowolony gdyby nogi męczyły mi się w butach tej klasy. Czy to prawda, czy też jakieś wymysły teoretyków?

    • tomek
      1 lutego 2015

      „Buty są sztywne” to stwierdzenie tak subiektywne, że jeśli wypowiedziała ja osoba, która nie napisała: „Buty X, które mam, są sztywniejsze od butów Y, które również mam oraz mniej sztywne od butów Z, które także mam … „, to w ogóle nie zawracałbym sobie tym głowy …

  • Piotr
    2 lutego 2015

    Zwykle noszę buty za 600-1200 zł, szyte GYW, ale jedną stopę mam krótszą i czasem czuję różnicę w bucie. Ogólnie jestem zadowolony z butów, ale marzy mi się jakaś parę na miarę. Czy w takim przypadku warto by poniósł taki wydatek(bo jednak dla mnie to dużo) czy może jednak nie, bo różnicy wartej ceny nie poczuję?

    • tomek
      2 lutego 2015

      Bardzo trudne pytanie. Myślę, że mógłbyś być zadowolony bo szewc zdejmuje miarę i jest w stanie odwzorować wszelkiego rodzaju odstępstwa od normy, na którą przewidziane są buty RTW. Z drugiej jednak strony trzeba pamiętać, że wzornictwo takich butów jest nieco inne i dla niektórych osób może być smakiem nabytym. Warto go nabyć przed zamówieniem pary dla siebie 😛

      • Piotr
        3 lutego 2015

        Chyba się skuszę. Teraz będę się bił z pytaniem czy uszyć brązowe wiedenki do pracy i na co dzień, bo mogą być bardzo wygodne czy stricte odświętne, bo droższe buty będę chciał pewnie odruchowo oszczędzać 😉

  • incognitor
    14 kwietnia 2015

    Zdjęcia niestety nie pokazują kształtu buta. Samo wykonanie piękne. Wygoda i dopasowanie to znak firmowy T.Januszkiewicza. Kształt kopyta zazwyczaj też, tym bardziej szkoda, że nie widać. Osobiście uważam buty od T.Januszkiewicza za ładniejsze i lepiej wykonane niż te, które można obstalować po sąsiedzku 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

tomasz-miler
Autor
Mężczyznom, którzy wyglądają dobrze jest w życiu łatwiej więc chcę żebyś tak wyglądał! Oprócz tego, że piszę o tym bloga, prowadzę pracownię krawiecką i tworzę markę klasycznych ubrań RTW produkowanych w Polsce, Niemczech i Włoszech, którą wspierają moi czytelnicy. Pasjonuje się także whisk(e)y o czym piszę na MilerPije.pl.

 
Pole wymagane
ZAPISUJĘ SIĘ