Pierwsze wrażenie robi się tylko raz, a uścisk dłoni jest jego ważną składową, ponieważ manifestuje (lub nie) istotne cechy, takie jak pewność siebie, życzliwość i otwartość. Jeśli myślisz, że podawanie ręki to tylko nieistotny szczegół, jesteś w dużym błędzie. Przedstawiam dzisiaj kilka najważniejszych informacji o tym, jak sprawić, aby uścisk dłoni działał na Twoją korzyść.
Gest rozłożonych dłoni był używany przez większość plemion celem okazania pokojowych zamiarów praktycznie od zawsze. Pierwszy udokumentowany uścisk dłoni miał miejsce w IX wieku p.n.e. To właśnie wtedy, podczas porozumienia asyryjsko-babilońskiego, władca Asyrii Salmanasar III podał rękę babilońskiemu królowi Marduka-zakira-szumiemu I.
Uścisk dłoni jaki znamy dzisiaj, funkcjonuje od około 100 lat i wyewoluował jako gest otwierający/zamykający spotkania handlowe. Warto dodać, że podawanie ręki od zawsze było domeną mężczyzn, a kobiet zaczął dotyczyć, dopiero kiedy te zaczęły zajmować ważne urzędy i stanowiska. Już teraz zaznaczam, że nie jest to uwaga o naturze seksistowskiej, a historyczny fakt. Jednak nie uprzedzajmy wydarzeń, więcej o kobietach i uściskach dłoni w dalszych częściach artykułu.
Choć podawanie ręki wydaje się czynnością banalnie prostą i pewnie znajdą się osoby, które uznają, że to przesada pisać o nim artykuły, to jednak większość ludzi nie rozumie znaczenia uścisku dłoni w komunikacji międzyludzkiej. Poniższy artykuł opisuje wyłącznie zależności, które sprawdziłem „na własnych dłoniach” podczas wieloletniej praktyki biznesowej. Aby zrozumieć podawanie ręki od podstaw, należy poznać dwa najważniejsze ułożenia dłoni, które natychmiast, w sposób niewerbalny, przekazują niezwykle istotny komunikat o intencjach osoby, z którą wchodzimy w interakcje.
Ukazanie wewnętrznej części dłoni sugeruje otwartość i brak wrogich zamiarów. Gest ten jest uznawany przez naukowców za tak potężny i oczywisty, że znalazł się nawet na złotej tabliczce przekazującej innym cywilizacjom informacje o ludzkości i ziemi, które NASA wysłało w przestrzeń kosmiczną za pośrednictwem sond Pioneer 10 i Pioneer 11 w latach siedemdziesiątych ubiegłego wieku.
Gest ten wyraża władzę i chęć dominacji. Najbardziej obrazowym przykładem takiego gestu jest niechlubne pozdrowienie nazistów z okresu drugiej wojny światowej.
Warto zwrócić uwagę, że oba te gesty przekładają się w sposób bezpośredni na sposób podania dłoni. O ile pierwszy opisywany gest ma wydźwięk pozytywny, ten drugi często stosowany jest jako metoda manipulacji. Jeśli ktoś, komu musisz uścisnąć rękę, poda Ci ją, kierując wierzchnią część dłoni ku górze, choć jego status na to nie pozwala, należy uścisnąć ją, a potem natychmiast zmienić płaszczyznę uścisku robiąc niewielki krok lewą nogą do przodu (z techniki tej słynął np. JFK). Będzie to wyraźnym sygnałem dla strony próbującej uzyskać dominację, że to nie takie łatwe jak pierwotnie mogło się wydawać. Najlepiej jest nauczyć się podawać dłoń w pozycji pionowej lub otwartej, zależnie od już istniejącego lub przewidywanego charakteru relacji między witającymi się osobami. Prywatnie nie akceptuję podawania dłoni zwróconej wierzchem ku górze i z przyjemnością udaremniam zapędy osób, które próbują w ten prymitywny sposób manifestować swoją wyższość.
Osoba inicjująca uścisk powinna zadbać o to, żeby osoba, do której uścisk jest skierowany, widziała jego dłoń i mogła na nią odpowiednio zareagować. Uczynić to należy, wykorzystując niewerbalny kanał komunikacji, jakim jest mowa ciała, dbając o to, aby całe ciało było skierowane w stronę rozmówcy, a kontakt wzrokowy został nawiązany przed zainicjowaniem uścisku. Kiedy osoba, w której stronę wyciągamy rękę, w ogóle tego nie zauważy, sytuacja kończy się nieszczęsną wpadką. Zdarza się to nawet najlepszym… 😉
Jeśli osoba odpowiadająca na nasz uścisk dłoni nie będzie miała czasu na reakcję, najprawdopodobniej uda jej się uchwycić wyłącznie nasze palce, co jest aktem niezadowalającym i uniemożliwiającym nawiązanie relacji oraz wymianę energii (pozytywnej, ale także negatywnej) pomiędzy rozmówcami.
Siła uścisku jest niezwykle ważnym elementem wpływającym na jego powodzenie. Najgorsza sytuacja ma miejsce, kiedy jedna z osób podających sobie dłoń nie ma w ogóle zamiaru jej ściskać. Uścisk taki określany jest nazwą „śniętej ryby”. Problem ten powinien szczególnie głęboko zapaść w świadomość paniom, które często nie zwracają na to uwagi i kiedy dochodzi do uścisku dłoni na linii kobieta-mężczyzna, często mężczyzna otrzymuje bezwładną dłoń, w której nie ma żadnej energii. W sytuacjach zawodowych wrażenie robią na mnie wyłącznie kobiety, które faktycznie ściskają moją dłoń.
Jednak nie tylko „śnięta ryba” jest problemem. Równie złe wrażenie można wywrzeć stosując „uścisk-imadło” polegający na włożeniu całej swojej siły w uścisk dłoni. Zdarza się, że mężczyźni, którzy konkurują w jakimś zakresie, chcą „zmierzyć” się siłą uścisku. Trzeba być tego świadomym i jeśli dłoń podaje nasz konkurent, należy być przygotowanym na mocny uścisk, gdyż podanie zbyt luźnej dłoni może skończyć się jej zmiażdżeniem, co jest równoznaczne z ustąpieniem pola. Z drugiej strony warto pamiętać, że tego typu „zawody” mają charakter dość atawistyczny, a mężczyzna z klasą nie powinien być stroną inicjującą. Uścisk-imadło może być techniką manipulacji, ale zastosowanie go w sytuacjach przyjacielskich jest niedopuszczalne. Trzeba też dodać, że żadna kobieta nie jest w stanie znieść potwornie mocnego uścisku dłoni w wykonaniu mężczyzny. Jeśli chcesz, możesz ćwiczyć dostosowywanie siły uścisku do uścisku osoby, z którą się witasz. Jeśli nie chcesz, po prostu zapamiętaj, że jeśli Twój uścisk dłoni powoduje zmiany koloru skóry dłoni osoby, którą witasz (na białe i czerwone obszary), oznacza to, że przesadziłeś 🙂
Zdarzają się też sytuacje, kiedy wyciągnięta dłoń chwytana jest nie jedną, ale obiema rękoma. Po uściśnięciu dłoni niektóre osoby lubią dokładać „na kanapkę” jeszcze drugą rękę. Celem tego zabiegu jest podkreślenie zażyłości z witaną osobą. Zdarza się to zwykle w miejscach publicznych, kiedy ktoś, np. gospodarz, chce podkreślić swoją znajomość z ważną osobą, która go odwiedza.
Uścisk taki stosowany jest także jako technika manipulacji w życiu publicznym, np. politycy stosują tzw. „efekt aureoli” przelewając swój autorytet na podwładnych, którym trzeba przekazać mandat zaufania, poparcie itp.
Niektóre osoby stosują też różne odmiany tego uścisku, chwytając jedną ręką za dłoń, a drugą za przedramię, łokieć lub nawet ramię osoby, z którą się witają. Inni idą jeszcze dalej i witają się „na misia” lub nawet całują się w policzek.
Uścisk dłoni nie powinien trwać więcej niż 3-5 sekund. W Polsce obowiązuje uścisk uwzględniający 2-3 potrząśnięcia i chwilę przytrzymania. Dłuższy uścisk praktycznie zawsze prowadzi do niezręcznej sytuacji. Niektóre osoby przetrzymują rękę w uścisku, potrząsając nią przez dłuższą chwilę i mówiąc coś. To nieprzyjemne, ponieważ ciężko jest wyswobodzić się z takiego uchwytu, ale jednocześnie bardzo niezręcznie w nim trwać. W długich uściskach ręki przodują Francuzi.
Uścisk ręki nie jest formą powitania, która może zaistnieć między wszystkimi osobami, dlatego jego inicjowaniem rządzą jasno sprecyzowane zasady:
W sytuacjach zawodowych uścisk dłoni zawsze inicjuje osoba wyższa rangą, niezależnie od płci i wieku. Jeśli prezes zarządu nie wyciąga ręki celem uściśnięcia dłoni kierownika, ten nie powinien tego robić z własnej inicjatywy.
Tylko osoba starsza może zadecydować o zainicjowaniu uścisku dłoni, bez względu na płeć. Oczywiście jak zwykle w savoir-vivre chodzi tutaj o różnice pokoleniowe, a nie różnice dni, miesięcy lub kilku lat w dacie urodzenia.
Tradycyjnie uścisk dłoni nie jest powitaniem stosowanym podczas przywitania kobiety z mężczyzną, a decyzja o tym, czy powitanie takie zaistnieje, zależy wyłącznie od kobiety. Innymi słowy, mężczyzna może podać kobiecie rękę wyłącznie, jeśli ona taki uścisk zainicjuje. Tym razem zasady savoir-vivre są wymagające względem płci pięknej, która musi wykazać się zręcznością w rozdawaniu „niewerbalnych kart”. Przyznam szczerze, że uścisk ręki stosowany jako powitanie mężczyzny i kobiety jest według mnie akceptowalny wyłącznie w sytuacjach zawodowych, gdzie etykieta spycha płeć na dalszy plan, dając kobietom i mężczyznom pozycje wynikające z kompetencji. W życiu prywatnym zasady takie nie obowiązują, płeć piękna wymaga poszanowania, a ja czuję się niezręcznie, „podając grabę” kobiecie, która może nie przepadać za takim powitaniem. Według mnie, dużo zgrabniejszym gestem powitalnym jest skinienie głową i uśmiech lub pocałunek w policzek, jeśli istnieje zażyłość. To ten moment, w którym kobieta może zdecydować o wyciągnięciu dłoni lub nie. Drogie Panie, to żadna dyskryminacja, po prostu tym razem wszystko w Waszych rękach. 😀
Jednym z prawdziwie polskich zwyczajów szlacheckich jest całowanie kobiet w dłoń w ramach powitania. O ile z pewnością znajdą się jeszcze Panie, które chwalą sobie ten zwyczaj i lubią być w ten sposób adorowane, uważam, że należy go zarzucić ponieważ wprawia on w zakłopotanie wiele kobiet lub wprost budzi w nich odrazę. Nieco niezręczny bywa także taki pocałunek w sytuacjach międzynarodowych, ponieważ zwyczaj ten nie jest znany we wszystkich krajach.
Podsumowując, uścisk dłoni niesie ze sobą cały szereg dodatkowych informacji, które za jego pośrednictwem przekazujemy. Informacje te można do siebie dopuścić lub nie, ale nie można powstrzymać ich przepływu. Jedno jest pewne, zapamiętanie prawidłowości rządzących uściskami dłoni, pozwoli na sprawniejszą komunikacje z innymi ludźmi i jest nieodzowną umiejętnością mężczyzny z klasą.
O autorze:
Tomasz Miler – twórca firmy MILER SPIRITS & STYLE skupiającej takie marki jak: Miler Menswear, Miler Spirits, Manumi czy MeMadam. Z wykształcenia biotechnolog i tłumacz konferencyjny. Mąż, pasjonat whisky, dobrego krawiectwa, komunikacji wizualnej i werbalnej oraz marketingu. Miłośnik książek, kina, podróży, cygar, motoryzacji i gotowania.
Zapisz
obserwator
6 kwietnia 2018wydaje sie że Cameron nie podawał ręki tylko gestem przedstawiał Obamie gości, typu: ..to jest Tomek a to jest Romek 😉
Jonasz
6 kwietnia 2018Tomku, bardzo się cieszę, że poruszyłeś temat uścisku dłoni między kobietą i mężczyzną. Wiele razy zdarzyło mi się witać w nowo poznanym gronie płci mieszanej, gdzie mężczyzn witałem uściskiem dłoni a Panie skinieniem głowy lub uśmiechem. Intuicyjnie wydało mi się to najodpowiedniejsze. Zdarzyło się jednak wiele razy, że panie uważały w takiej sytuacji nie podanie ręki (nie zainicjowanie tego gestu przeze mnie) za niestosowne, czasem wręcz pogardzające (nie były to spotkania biznesowe a towarzyskie). Za każdym razem zastanawiałem się, czy faktycznie to moje faux pas, ale jak widać niekoniecznie. Dzięki i pozdrawiam! 🙂
Mateusz
7 kwietnia 2018Rękę wyciągniętą wierzchem do góry możemy go przebić tak zwanym uściskiem polityka. Polega on na tym, że kładziemy naszą dłoń na uścisku pokazując, że to my będziemy teraz dominować. .
Paweł
31 sierpnia 2018Tego powinni uczyć ojcowie swoich synów. Wstyd, że pan Miler musi ich w tym wyręczać na blogu :(.