Back to home
Ubrania

UBRANIOWY PORADNIK ŚLUBNY #4: Spinki do mankietów

Kultura europejska i jej wzory klasycznej elegancji nie pozwalają na to, aby biżuteria męska była zbyt wylewna. Spinki do mankietów, choć nie są zbyt widocznym dodatkiem, są najprawdopodobniej najbardziej wylewnym dodatkiem biżuteryjnym. Z żalem obserwuję, że wielu mężczyzn bardzo źle interpretuje to, jaki jest ich wydźwięk i kiedy należy je nosić. Dzisiaj tekst o tym, jak się odnaleźć w ich świecie.

Artykuł ten jest jednym z rozdziałów poradnika ślubnego, który tworzę dla panów młodych, aby pomóc im wyglądać wspaniale w jednym z najważniejszych dni ich życia. Cykl ten obejmie następujące artykuły:

Spinki do mankietu są obowiązkowym dodatkiem na ślubie, ale ponieważ ich zastosowanie nie ogranicza się tylko do tej jednej okazji, postanowiłem, że wpis obejmie wszystkie obszary ich zastosowania. 

srebrne spinki do mankietów z białym wypełnieniem

Historia spinek do mankietu

Już od średniowiecza wszystkie widoczne części koszuli były przyozdabiane. Mankiety i kołnierz upinane były wtedy za pomocą kolorowych wstążek, a później guzików. W połowie XIX w. mankiety i kołnierze zaczęto powszechnie krochmalić, aby nadać im formalny wygląd. Szybko okazało się, że nakrochmalona bawełna staje się tak sztywna i nieustępliwa, że guziki po prostu nie spełniają swojej roli. Wtedy pojawiły się spinki do mankietów. Początkowo były jednym z nielicznych elementów męskiej biżuterii, który był społecznie akceptowany i zarezerwowany wyłącznie dla elit. Wszystko zmieniła jednak rewolucja przemysłowa, dzięki której spinki z mniej szlachetnych metali zaczęto produkować masowo.

Formalność – kiedy jakie?

Generalnie spinki są elementem stroju formalnego. Oznacza to, że nosimy je wtedy, kiedy sytuacja, wobec której stajemy, wymaga uhonorowania jej pewnym stopniem powagi. Zależnie od tego, jaka doza powagi jest wymagana, spinki powinny mieć różny, choć zawsze subtelny, kształt i wzornictwo. Reguły tej gry są takie same, jak w przypadku innych elementów ubioru – im prostsze, tym bardziej formalne. Wynika z tego, że na okazje bardzo formalne najlepiej założyć spinki w jednym lub maksymalnie dwóch kolorach o możliwie ascetycznym wzornictwie. Np. takie jak te:

mankiet ze spinką

Fot. K. Łukowicz

Takie spinki powinno nosić się przy wszystkich okazjach wymagających założenia fraka (white tie), smokingu (black tie), żakietu (morning coat) lub formalnego garnituru. Upraszczając, założy je pan młody lub najbliższa rodzina pary młodej podczas ceremonii zaślubin, założy je każdy wybierający się na bal sylwestrowy, galę rozdania nagród, wręczenia orderów, absolutorium uniwersyteckie, a może nawet studniówkę, maturę i rozdanie świadectw, jeśli ubrania nosi wytworny licealista.

Błąd niewybaczalny – koszula bez krawata i spinki do mankietów

Niestety często widuję mężczyzn, którzy w nieprawidłowy sposób rozumieją wydźwięk spinek i noszą je do koszuli bez krawata z rozpiętym kołnierzykiem. Ubierając się w ten sposób, generują pewnego rodzaju konflikt pomiędzy spinkami, które są dość formalne oraz bezapelacyjnie nieformalną rozpiętą koszulą. Jak wiecie, bardzo niechętnie posługuję się przykładami negatywnymi, ale tym razem postanowiłem to zrobić. Mężczyzna na poniższym zdjęciu jest świetnie ubrany. Kolory jego ubrań harmonizują ze sobą i z jego twarzą, a wydźwięk poszczególnych elementów ubioru jest spójny. Nieformalne spodnie, koszula i pasek są zgrane i razem łączą się w niechęci do spinek, które w tym casualowym zestawie kompletnie nie pasują. mężczyzna w niebieskiej koszuli z mankietem na spinki

Koszulę z mankietami na spinki wymyślono po to, aby była formalna. W 99,9% przypadków, które widziałem, noszenie jej w sposób casualowy było równoznaczne z wysłaniem światu wyłącznie jednego komunikatu – innej nie miałem. Nie jestem przekonany, czy właśnie to chcieliby przekazać nam noszący takie zestawy. Mam wrażenie, że faceci, którzy ubierają się w ten sposób czują potrzebę jarmarcznego „przytupu”. Nie zrozumieli, że klasa i wrażenie płynące ze stroju zaklęte są w jego finezji. Kryją się w jakości tkanin, doborze kolorów i proporcjach ubrania, a nie w błyskotkach. Jeśli do tej pory uznawałeś noszenie spinek bez krawata za „niezłą stylówę”, to czas już zrewidować swoje poglądy garderobiane.

Spinkowe figo-fago

Kolejnym problemem mężczyzn noszących spinki (który niestety często wiąże się także z błędem opisanym powyżej) jest noszenie spinek „figo-fago”. Nie wiem dlaczego, ale to przemawia do ludzi: – lubię hazard? – spinki kości do gry – mam Maca? – spinki apple – lubię markę BMW? – OMG nieeee! 😉 Przesadzam? Wystarczy wejść na Allegro… to zdumiewające, ile grup zawodowych jest reprezentowanych w spinkach, ale żeby wyrwany ząb? 😛 screen aukcji internetowej alternatywnych spinek do mankietów

W spinkach można swobodnie znaleźć finezję i kunszt. Nie można ich jednak szukać w rozwiązaniach tak banalnie przewidywalnych i oczywistych, że aż krępujących. Czy trzeba być aż tak beznadziejnie oczywistym? Skoro nosisz spinki, powinieneś być już dużym chłopcem… Przecież może być tak…

srebrne, prostokątne spinki do mankietów

Jaka koszula?

Koszula do spinek powinna być raczej formalna w wydźwięku. Oczywiście po świecie chodzą mężczyźni, którzy potrafią z gracją łamać zasady, które poniżej wyłożę, ale życie codziennie pokazuje mi, że są to jednostki nieliczne.

biała formalna koszula z muchą i spinkami do mankietów

Kołnierz koszuli na spinki powinien być usztywniony, a na piersi nie powinno być kieszeni. Najbardziej formalne mankiety będą skrojone pod kątem prostym, a mniej formalne będą mieć ścięty narożnik lub zaokrąglenie. Latem niektórzy gentlemani skusić się mogą na koszulę z pojedynczym mankietem na spinki.

Spinki a casual

Oczywiście nie wszystko jest tak proste, jak w powyższym akapicie. Spinki do mankietów, choć zawsze formalniejsze niż mankiety na guziki, można stosować również w sytuacjach pół-formalnych. Trzeba być jednak świadomym, że tutaj zaczyna się obszar, w którym nie ma zero-jedynkowych reguł, które można by zapamiętać i stosować bez zastanowienia. Noszenie spinek pół-formalnych zależy od indywidualnego poczucia estetyki i w mojej ocenie jest nieco trudniejsze niż noszenie spinek formalnych. Trzeba pamiętać, że stopień formalności ubrania nie zależy od jego pojedynczych elementów, ale od ogólnego wydźwięku. Mając to na uwadze, można zastosować zupełnie nieformalne spinki, które w otoczeniu odpowiednio zdeformalizowanego ubioru mogą wyglądać całkowicie casualowo. Różnicy w atmosferze, którą tworzą wokół siebie dwa poniższe zestawy, chyba nie trzeba nikomu tłumaczyć.

spinki i krawaty

Oczywiście metalowe spinki to nie wszystko. Ostatnimi laty coraz popularniejsze stają się spinki z jedwabiu – tzw. węzełki. W pewien sposób spinki te przeciwstawiają się ogólnemu poziomowi formalności spinek. Elegancja lubi zaprzeczenia 🙂

jedwabne spinki do mankietów

Nosicie spinki? A może chcecie zacząć? Jeśli tak, to zapraszam na stronę SklepMiler.pl, gdzie możecie obejrzeć interesujące Was modele.

Zapisz

Dodał Tomek , 6 lutego 2015
  • 28
Komentarze ( 28 )
  • Olgierd Rudak
    6 lutego 2015

    No proszę, to taki bonusowy tekścik — na liście zapowiedzianych w ramach cyklu go nie było 🙂

  • Kamil
    6 lutego 2015

    Osobiście uważam, że tematyczne spinki do mankietów mogą nadać charakteru całej stylizacji.

    Oczywiście w wielu wypadkach (jak chociażby ślub, o którym przecież mowa :)) się nie sprawdzą, o tyle np. na studniówkę z przyjemnością założyłbym coś, co dodałoby kawałek „mnie” do całego ubioru. Posiadam granatowy garnitur, białą koszulę, zielony krawat, białą poszetkę – i o ile nie chcę dobrać skarpetek pod kolor krawata, tak nudę pozostaje mi przełamać właśnie spinkami w kształcie skrzypiec, których jestem pasjonatem.

    Niby można mieć krawat we wzór czy też bardziej interesującą poszetkę – w tych wypadkach jednak nie jestem w stanie dorzucić tego osobistego pierwiastka do całej stylizacji (krawat lub poszetka w nuty, biorę pierwsze z brzegu!) i na dodatek jestem fanem gładkich kolorów.

    TL;DR – jak dla mnie zabawa spinkami jest jak najbardziej na miejscu, choć np. na swój ślub pewnie założyłbym te najbardziej klasyczne 😉

  • qq
    6 lutego 2015

    Chcąc odformalizować spinki można np. mankiet złożyć tak, jak na guziki i zapiąć. Często tak robię z węzełkami właśnie. Problem z tymi mniej formalnymi koszulami na spinki jest jednak taki, że w Polsce mało jest koszul RTW innych niż białe (ew. niebieskie) z takim mankietem i trzeba szukać u Anglików.

  • Remek
    6 lutego 2015

    Jeśli spinki, to krawat? A co jeśli ktoś ma spinkę mocno nieformalną, węzełki, albo spinko-guzik, który wygląda… jak zwykły guzik? 🙂 Trudno w tym widzieć elegancką koszulę, która zawsze wymaga krawata…

    • tomek
      8 lutego 2015

      Tak jak napisałem w artykule, uważam że takie pomysły mogą być świetne, ale wymagają wprawy i niewielu osobom wychodzą dobrze. Jeśli jesteś jedną z osób, które potrafią dobrze zestawiać nieformalne spinki z nieformalnymi zestawami, to wspaniale, przed Tobą morze możliwości 🙂

  • Piotr
    7 lutego 2015

    Ostatnio chodzi za mną taka kwestia: Czy koszule z mankietami na spinki mogą nosić, jako codzienny ubiór, osoby na wysokich stanowiskach jak np. prezydent, prezes czy poseł celem uświęcenia urzędu? Czy jednak spinka włącznie na wyjątkowe okazje?

    • tomek
      8 lutego 2015

      Myślę, że spinka jak najbardziej może być codziennym dodatkiem dla osób, których praca wymaga ubioru formalnego.

  • Adrian
    26 kwietnia 2015

    Jestem przez zakupem spinek na ślub i wesele.
    Koszulka ma zaokrąglone mankiety i kołnierzyk. Granatowy garnitur 3-częściowy i ( najprawdopodobniej ) granatowa mucha.
    Jaki kształt spinek będzie najbardziej odpowiedni ?

    Z góry dziękuję za pomoc i gratuluję poradnika !

  • gaax
    1 czerwca 2015

    Bez przesady z tymi spinkami, żadnej twardej argumentacji tu nie ma. Akurat często są jedynym miejscem, w którym możemy przemycić jakiś akcent. Na ślub, w którym wszystko będzie w klimacie marynistycznym to właśnie spinki będą jedynym akcentem jaki znajdzie się u pana młodego (mnie): http://nautix.pl/spinki-do-mankietow-kotwiczki?gclid=CjwKEAjwhbCrBRCO7-e7vuXqiT4SJAB2B5u7eLYoAMfmHoJfntGT18XIDVvVmoAI4LKI3srZApifGhoCUG7w_wcB
    I wcale nie uważam tego za jakiś nietakt.

  • Pavulon
    5 kwietnia 2016

    Dzień dobry, a co ze spinkami złotymi, pozłacanymi? Kiedy nosić i do czego?

    • tomek
      5 kwietnia 2016

      Według mnie takie spinki wyglądają wspaniale, ale wymuszają użycie innych dodatków w kolorze złotym.

  • Mateusz
    4 listopada 2016

    Witam!

    Moje pytanie pewnie będzie niestandardowe i może również zbyt odważne…

    Czy istnieje możliwość podjęcia pracy w Pańskiej firmie?
    Nie jestem krawcem, projektantem mody etc. ale bardzo interesuje mnie ta dziedzina życia….

  • Tomasz Sz.
    22 stycznia 2017

    Witam gdzie mogę kupić spinki które są przedstawione na 1 i 2 zdjęciu.(srebrne, owalne z jasnym kamieniem). Z góry dziękuje za odpowiedź.

  • Mateusz
    2 lipca 2017

    Widziałem już kilka razy, w różnych komentarzach sugestie, aby zapiąć spinkami mankiet „na okrętkę” jak w przypadku mankietów na guziki (np. gdy marynarka ma wąskie rękawy). W mojej opinii takie rozwiązanie jest nawet zgrabne i bardziej skromne w wyrazie. Nie wiem natomiast czy jest to rozwiązanie tolerowane w kręgach ludzi zwracających uwagę na zasady ubioru. Są jakieś wytyczne poruszające tę kwestię?

    • tomek
      3 lipca 2017

      To taki „dandy-trick” sugerujący swobodę w poruszaniu się po świecie ubrań, ALE w drodze do ołtarza największą kreatywnością jest klasyka.

  • Michal
    21 września 2017

    Witam,

    Panie Tomku, co Pan sądzi o srebrnych spinkach z owalnym lub kwadratowym (1,5×1,5cm) bursztynem?

  • Poziom-o!
    17 lutego 2018

    A co z jubilerskimi guzikami? Czy jeszcze się ich używa w ogóle?

    • tomek
      17 lutego 2018

      Pewnie, że tak, ale trzeba mieć do nich odpowiednią koszulę, którą raczej można tylko uszyć na miarę.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

tomasz-miler
Autor
Mężczyznom, którzy wyglądają dobrze jest w życiu łatwiej więc chcę żebyś tak wyglądał! Oprócz tego, że piszę o tym bloga, prowadzę pracownię krawiecką i tworzę markę klasycznych ubrań RTW produkowanych w Polsce, Niemczech i Włoszech, którą wspierają moi czytelnicy. Pasjonuje się także whisk(e)y o czym piszę na MilerPije.pl.

 
Pole wymagane
ZAPISUJĘ SIĘ