Back to home
zestawy

Portofino – koszula Jamesa Bonda

Nadszedł kwiecień i czas na premierę koszuli portofino 😀 Nie ukrywam, że jestem z tego bardzo zadowolony, ponieważ projekt „10 koszul” rozwija się bardzo dobrze i wielu z Was przysłało mi już maile wyrażające zadowolenie ze swoich OCBD i gingham! To wspaniałe uczucie zapełniać Wasze szafy koszulami, które naprawdę dobrze pasują do sytuacji, do których były przeznaczone. Już za kilka miesięcy będziecie mogli ubrać się na każdą okazję bez wysiłku 😀

Wpis jest częścią projektu „10 koszul

Do tej pory w projekcie „10 koszul” uszyliśmy już wspólnie koszule OCBD oraz gingham/vichy

Portofino

Mankiet portofino to mankiet, którego formalność należy uplasować pomiędzy mankietem na guziki, a mankietem na spinki. Na większości obwodu nadgarstka mankiet ten jest podwójny, jednak jego zapięcie przypomina zupełnie normalny mankiet na dwa guziki.

_MG_6651

Fot. K. Łukowicz

Skąd się wzięły?

Mówi się, że portofino to mankiety wymyślone specjalnie na potrzeby filmów o Jamesie Bondzie. Podobno Terence Young (reżyser części filmów o Bondzie) lubował się w mankietach portofino więc w swoich filmach ubierał 007 własnie w takie koszule. Zresztą, pokazywali się w nich chętnie zarówno Sean Connery jak i Roger Moore i to nie tylko w filmach o 007. Alternatywna nazwa dla portofino – „mankiet koktajlowy” – sugeruje zastosowanie wieczorowe, jednak agent Jej Królewskiej Mości zwykle chadzał w takich mankietach w sytuacjach dziennych. Dlatego właśnie postanowiłem, że premierę koszuli portofino sprzęgnę w czasie z przygotowaniem materiału o dolewaniu wody do piwa razem z Kompanią Piwowarską i założę koszulę na plan zlokalizowany w jednym z poznańskich pubów.

_MG_6513

Fot. K. Łukowicz

Eleganckie i piękne rozwiązania…

Już teraz w SklepMiler.pl dostępny jest nowy, wyjątkowy produkt – pomysłowy wizytownik z dwoma przegródkami, który pozwala na łatwe rozdzielenie wizytówek własnych i otrzymanych. Zrobiony z najwyższej klasy roślinnie garbowanej skóry, niesie ze sobą nie tylko atrakcyjny wygląd, ale także wysoką funkcjonalność. Będzie pięknym uzupełnieniem Twojego stroju oraz raz na zawsze rozwiąże problem z przechowywaniem wizytówek.

wizyt

Mój zestaw

Ponieważ kręciliśmy film o piwie, chciałem mieć na sobie ubranie, które nie kojarzy się z wyśrubowaną elegancją „na wysokie C” i korporacyjnymi garniturami, a raczej z ubiorem kogoś, kto równie dobrze mógłby zdjąć marynarkę, zakasać rękawy z mankietami portofino i grzebać w instalacjach barowych. Marynarka bespoke w pepitę nadała się do tego celu bardzo dobrze. Ma nakładane dolne kieszenie, klapy szerokie jak pas startowy ;), no i oczywiście skórzane guziki.

_MG_6537

Fot. K. Łukowicz

Całość zestawiłem z granatowym krawatem w drobny wzorek. Krawat (nie Gentleman’s Choice!) podoba mi się bardzo, ale kiepsko się wiąże więc zmuszony byłem zastosować półwindsor zamiast ukochanego węzła four in hand. Poniższe zdjęcie świetnie pokazuje też jak ładnie i gęsto odszyte są kołnierzyki koszul Gentleman’s Choice!

_MG_6652

Fot. K. Łukowicz

Całość to zestaw koordynowany z popielatymi spodniami na szelki z wysokim stanem.

_MG_6548

Fot. K. Łukowicz

Kolory ubrań starałem się dobrać do kontrastu twarzy biorąc także pod uwagę fakt, że mam brodę, która mocno zmienia moje kolory.

_MG_6691

Fot. K. Łukowicz

A tak w ogóle to w takim zestawie … jestem barmanem na tym dansingu 😉

_MG_6667

Fot. K. Łukowicz

Ponadczasowe piękno i elegancja w nowej odsłonie… 

Zachęcamy do przeczytania artykułu o tym, jak ocenić jakość koszuli w mniej niż minutę na blogu MilerSzyje.pl 

KOSZULA

Koszula portofino dla czytelników MilerSzyje.pl

Koszulę portofino uszytą na miarę możecie nabyć tutaj.

A jeśli interesują Was także piwa i chcecie wiedzieć czy restauratorzy dolewają do nich wody, żeby nas oszukać, to obejrzyjcie ten film, który nie tylko odpowiada na to pytanie, ale także pokazuje całą stylizację w ruchu 😀

Dodał Tomek , 14 kwietnia 2014
  • 15
Komentarze ( 15 )
  • Daniel
    14 kwietnia 2014

    Ciekawe czemu w Sphinxach jest tak bardzo rozwodnione piwo? Nie oszukują? Może dostawca oszukuje? Nie mówiąc już o nagminnych oszustwach w kurortach turystycznych.

    • tomek
      15 kwietnia 2014

      Daniel! Wiesz, że w jakimś konkretnym miejscu oszukują? Czy tylko domniemasz? Bo jeśli wiesz, to trzeba coś z tym zrobić, a jeśli domniemasz to nie ma sensu oskarżać.

      • BPZB
        15 kwietnia 2014

        Bardzo możliwe, że dostałeś albo za zimne – jak mówił miler – albo wygazowane piwo. Poziom wysycenia również wpływa na odczucie wodnistości, zwłaszcza przy sikaczach serwowanych w w/w sieci. Znane z niskiego wysycenia są piwa czeskie, oczywiście w porównaniu do naszych, dlatego wielu osobom lepiej sie je pije. Być może to kwestia przyjętego w Czechach sposobu nalewania. Nie mówię tu rzecz jasna o niektórych wyspiarskich stoutach serwowanych z prawdziwej pompy, które podawane są w temperaturze pokojowej i są praktycznie pozbawione jakiegokolwiek wysycenia, bo to zupełnie inna bajka.

        A co do materiału – ‚ląduje w naszych pokalach’ powiedział narrator, podczas gdy eurolager wpływał do kufla 😀

        • tomek
          4 czerwca 2014

          BTW –> zostałem skorygowany, że piwo wpływa do szklanki, bo pokal ma nóżkę, ale faktycznie może w niektórych ujęciach jest kufel.

      • Daniel
        15 kwietnia 2014

        Nie oskarżam, a pytam. Przejdź się do kilku Sphinxów w Warszawie albo u siebie w Poznaniu, a sam zobaczysz jaki jest smak tego „piwa”. Nie trzeba czarnej magii, aby stwierdzić organoleptycznie, że ze smakiem tego piwa coś jest nie tak!

  • Alessandro
    15 kwietnia 2014

    NIGDY jasne piwo nie będzie smakowało dobrze w temperaturze 4 stopni. Owszem może to komuś smakować bo zimne, Jedak aromat przy takiej temperaturze jest żaden.To zwykła fizyka. Mrożony koniak też się pija, ale fakt, że podgrzewany ciepłem dłoni jest najlepszy jest niepodważalny.
    W polskich pubach piwo jest porażką. W pierwszej wiejskiej czeskiej knajpie piwo będzie smakować lepiej. Będzie miało idealną temperaturą i będzie nalane z czystej pipy.

    • tomek
      17 kwietnia 2014

      Podgrzewanie koniaku dłonią zwiększa lotność alkoholu i pozwala go lepiej wyczuć, ALE oczywiście towarzyszą mu emocje … tak samo jak wypadowi do czeskiej knajpy 🙂

  • Mateusz
    16 kwietnia 2014

    Drogi Tomku!
    Czekam na swoje dwie koszule Vichy z niecierpliwością. Na dzisiejszym nieformalnym spotkaniu Wielkanocnym w pracy błękitna koszula OCBD zrobiła furorę 🙂 Od razu wspomniałem, że mam też białą. Może mógłbym Ci zasugerować zrobienie jakiegoś przewodnika po kolorach. Zastanawiam się nad Portofino w kolorze różowym, ale nie mam pojęcia czy by mi pasował. Lubię Twoje porady ponieważ są bardzo konkretne.

    • tomek
      4 czerwca 2014

      Różowy najładniej wygląda na osobach z wysokim kontrastem twarzy –> ciemne włosy + śniada skóra.

  • Adam
    6 maja 2014

    Świetna marynarka i fajny program. Pan przynajmniej wie jak nosi się ciuchy, marynarki, koszule ipt. w przeciwieństwie do większości społeczeństwa

  • Rafael
    15 maja 2014

    Panie Tomaszu, z niecierpliwością czekamy na kolejny wpis! 🙂

  • lubo
    17 czerwca 2014

    Tomku, czy zapału starczyło niestety tylko na trzy koszule? Lnianej ani widu, ani słychu a sezon w pełni… Byłoby szkoda, bo projekt zapowiadał się wyśmienicie.

  • mateusz
    14 maja 2015

    Witam, gdzie można kupić koszule portofino? 🙂 Szukam po internecie jednak bezskutecznie 😉 Pozdrawiam serdecznie 😉

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

tomasz-miler
Autor
Mężczyznom, którzy wyglądają dobrze jest w życiu łatwiej więc chcę żebyś tak wyglądał! Oprócz tego, że piszę o tym bloga, prowadzę pracownię krawiecką i tworzę markę klasycznych ubrań RTW produkowanych w Polsce, Niemczech i Włoszech, którą wspierają moi czytelnicy. Pasjonuje się także whisk(e)y o czym piszę na MilerPije.pl.

 
Pole wymagane
ZAPISUJĘ SIĘ