Back to home
Bez kategorii

Marynarka klubowa by Miler Bespoke Tailoring – 3/3 – odsłona casualowa

Trzecia odsłona cyklu wpisów o marynarce klubowej. Dzisiaj zestaw, który jest dla mnie najbardziej nietypowy ze wszystkich. Krótkie spodnie z marynarką! 😀 

Historia tego wpisu zaczęła się kilka tygodni temu w połduniowych Włoszech kiedy to podczas wizyty u mojego dostawcy akcesoriów znalazłem na jakiejś zapomnianej półce bardzo stary fular z przepięknego jedwabiu w strusie. Do tej pory uważałem, że fular to dodatek, którego nigdy nie założę bo zupełnie do mnie nie pasuje, ale kiedy zobaczyłem strusie kupiłem go wyłącznie po to żeby cieszył moje oko w szufladzie. Po prostu nie mogłem pozostać obojętny na tę tkaninę 😀

klubowa11_3.08

Problem jednak w tym, że kiedy przygotowywałem się do wpisów o marynace natknąłem się na ten obrazek, który przypomniał mi o shortach z tego wpisu. Nie zastanawiałem się długo i postanowiłem połączyć bananowe shorty i marynarkę klubową. Jako „spoiwa” obniżającego formalność użyłem lnianej koszuli, fularu i boat shoes.

Pomyślałem też, że przy tak krzykliwym fularze poszetka doprowadziłaby do efektu „nadmiaru szczęścia” więc zrezygnowałem z jej noszenia, a brustaszę wykorzystałem do dalece bardziej zacnego, bo praktycznego, celu 😉

klubowa10_3.08

Oto jak prezentuje się całość 😀

klubowa8_3.08

Mity ubraniowe

To już trzeci dzień moje media tętnią tą marynarką i trzeci dzień czytam komentarze i wiadomości od ludzi, którzy ograniczają się wierząc ślepo w mity ubraniowe. Otóż wszyscy miłośnicy elegancji dobrze wiedzą, że marynarki dwurzędowe szyje się na wysokich i szczupłych mężczyzn. Ponieważ nie jestem wysoki i szczupły, cały czas pojawiają się komentarze i wiadomości „nie na Twoją figurę”, „powinno być inaczej”, „nie znasz podstawowych zasad…” itp. itd.

Dobrej jakości buty, to inwestycja na wiele lat. Wysokiej klasy obuwie powinno być nie tylko trwałe i wygodne, ale też stylowe. Najlepszym wyborem jest kupno klasycznych butów, które swoim wyglądem będą zachwycać przez wiele lat. Wszystkie powyższe cechy spełniają trzewiki Dovedale Tan Grain firmy Loake. Teraz w Miler Spirits&Style mogą je Państwo kupić w niezwykle atrakcyjnej cenie 999zł, zamiast dotychczasowych 1299zł. Promocja jest dostępną zarówno w SklepMiler.pl, jak i w naszym sklepie stacjonarnym na ulicy Podgórnej 4 w Poznaniu.

unnamed (9)

Nie wiem dlaczego wszyscy myślą, że celem ubierania się jest dążenie do optycznego wyszczuplenia i wydłużenia. Podobna sytuacja ma miejsce za każdym razem kiedy prezentuje spodnie z mankietami (które podobno mnie skracają) lub skarpety w kolorze innym niż spodnie (też mnie skracają …). Zacząłem to nawet żartobliwie nazywać „fobiami optycznymi” ponieważ komentujący często używają zwrotów w stylu „obawiam się, że dwurzędówka nie pasuje” lub „niepokoi mnie obecność mankietów”, które wskazują na faktycznie odczuwanie strachu 😉 Otóż te powtarzane ślepo reguły mają charakter podstawowy i wykorzystywać je powinny osoby, absolutnie początkujące, które nie potrafią zdać się na własne poczucie estetyki. Czy marynarka na powyższym zdjęciu mnie pogrubia?

Buty

Przepieknie prezentują się także boat shoes Loake ze skóry o bardzo głębokim odcieniu brązu. Nie oszczędzam ich ani trochę (mam w planie zabrać je niedługo na łódkę) ponieważ liczę na to, że pięknie się spatynują. Niestety większość boat shoes, które kupowałem okazyjnie w ostatnich latach w sklepach sieciowych, pomimo znanej marki wypisanej na bucie okazała się być wykonana ze skóry, która swoją jakością graniczy z tanią tekturą. Boat shoes Loake to miła odmiana.


klubowa9_3.08

 

Jedno ubranie na trzy sposoby!

Navy Blazer Tom Miler One Piece Three Ways

To ostatni z wpisów o klubowej marynarce dwurzędowej, którą pokazałem w trzech różnych odsłonach, aby zaprezentować moim czytelnikom elastyczność klasycznych ubrań. Wiele osób wciąż uważa, że kiedy masz na sobie marynarkę, jesteś ubrany „na galowo” i na pewno jesteś sztywniakiem. To bzdura! Eleganckie ubrania mają bardzo różne oblicza i można nosić je na wiele sposobów. Piszę bloga, aby więcej osób mogło to zrozumieć i natychmiast poprawić swój wizerunek. Zachęcam do obejrzenia pozostałych dwóch postów o tej marynarce:



Dodał Tomek , 6 sierpnia 2015
  • 11
Komentarze ( 11 )
  • Jose
    6 sierpnia 2015

    Cieszy mnie Pańskie podekście, w którym czyni Pan ubiór sobie poddanym a nie trzyma się sztywno zasad. Szanuję konserwatywne podejście i cenię sobie brytyjską klasykę lecz jednak włoskie podejście do ubioru bardziej mi odpowiada i odnoszę wrażenie, że daje znacznie większą frajdę. Sam bardzo lubię naginanie zasad pod warunkiem, że robi się to w sposób umiejętny. Można pokazać tym swoją indywidualność, charakter i dystans do siebie, świata i reguł.Poza tym od razu widać, kto popełnił gafę z niewiedzy a kto bawi się konwencją.Piękna marynarka odnalazła się doskonale w każdej stylizacji..

  • Suiseki
    6 sierpnia 2015

    Wizualnie bardzo fajny zestaw, choć siedząc teraz przy ledwie wyczuwalnym ruchu powietrza z wiatraka biurowego, widok fluara pod szyją dodatkowo potęguje mój dyskomfort termiczny.
    Co do tego, co pasuje a co nie, to mam dość lajtowe zdanie. Większość tego typu komentarzy pochodzi od osób, które jeszcze trzy lata temu nie miały o tego typu rzeczach pojęcia a teraz obczytane na blogach zgrywają mędrców.

  • Artur
    6 sierpnia 2015

    Moim zdaniem wygląda Pan w tej marynarce (w każdej odsłonie) GE-NIA-LNIE! Zaryzykuję stwierdzeniem, że lepiej niż niektórzy wysocy i wychudzeni mężczyźni. Generalnie prezentowany przez Pana styl – wyrazisty, ‚ciężki’ bardzo mi odpowiada i sam próbuję iść w tę stronę. Dziękuję za zaangażowanie i gratuluje rozwoju, ponieważ jest Pan niezwykłą dla mnie motywacją do zmiany swojego stylu (i nie bania się używania kontrowersyjnych rozwiązań, które mimo, że większości się nie podobają, to czuję, że są wyrazem mojej osobowości).

    Pozdrawiam, Artur

  • Krys
    6 sierpnia 2015

    Myślę, że porażką męskości jest to, że nie ma jakiegoś sensownego eleganckiego ubioru na gorące dni. Bo garnitur to czysta masakra na takie dni jak dzisiaj, a marynarka do spodenek to jakieś takie dziwadło jednak… Do pracy niestety tak nie pójdę i tu jest jakaś cywilizacyjna dziura jeśli chodzi o męską garderobę 🙁

    • Piotr
      8 sierpnia 2015

      Szorty nad wodą są ok. Do garnitury wybierz luźno tkaną wełnę typu cool wool albo tropim ewentualnie len.

      • Krys
        14 sierpnia 2015

        Niestety- temperatury w tym tygodniu zniszczyły cały system 😉 Na szczęście mądry szef stwierdził, że w pracy robimy tygodniowy modowy krach i chce widzieć lekkie przewiewne koszule rodem z Hiszpanii i krótkie spodenki a nie koszule, krawaty i spodnie na kant- bo nie popiera katowania się dla zasady bycia poważnie ubranym w pracy 😛

  • Krys
    6 sierpnia 2015

    Dorzucę jeszcze coś, co mnie nurtuje… Buty noszone ze skarpetkami są higieniczne, bo skarpetki regularnie można prać. Nie wyobrażam sobie, co można zrobić z butami, w których chodzę kilka dni gołą stopą 😛 To musi być jakieś siedlisko syfu, a takich dobrych skurzanych butów nie wypiorę… Trend trendem, ale przeciętny Kowalski, który nie kupuje butów na tydzień a chce podążać jednocześnie za czymś z klasą niestety taki pomysł może jedynie wyśmiać 😛

  • incognitor
    7 sierpnia 2015

    Marynarka nie pogrubia, jednak ten zestaw nie trzyma wg mnie proporcji, a mocno je zaburza. Krótkie spodnie są lekkie, marynarka, i fular dodają ciężaru górnym partiom. Przypomina mi się powiedzenie „never skip legs day”, bo efekt jest trochę jak „czołg na kółeczkach od roweru”. Nie jestem w stanie uznać tego zestawu za udany. Przedstawione zestawy z marynarką klubową uszeregowałbym tak:
    1. Formalny – świetny, w zasadzie wszystko w nim wg mnie gra
    2. Półformalny – dysonans w kolorach i wzorach, proporcje sylwetki i kroje – bez zarzutu
    3. Nieformalny – całkowicie przekombinowany i wg mnie niezbyt estetyczny. Oczywiście w odniesieniu do mojego poczucia estetyki.
    Pewnie wpis i tak nie zostanie opublikowany.
    Pozdrawiam

  • Kamil
    8 sierpnia 2015

    Ja liczyłem na pasiasty T-shirt i rozpiętą marynarkę… Co nie zmienia faktu, że w tym zestawie również wygląda Pan świetnie!

  • jeszczemłody
    17 sierpnia 2015

    Doskonały wpis, sam od bardzo dawna, od 8 lat nosze jedną marynarkę klubową. Szytą dla mnie na miare i mimo lekkich zmian sylwetki ona jakby się zmienia ze mną mimo, że w tym samym okresie zmieniłem 15 garniturów,

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

tomasz-miler
Autor
Mężczyznom, którzy wyglądają dobrze jest w życiu łatwiej więc chcę żebyś tak wyglądał! Oprócz tego, że piszę o tym bloga, prowadzę pracownię krawiecką i tworzę markę klasycznych ubrań RTW produkowanych w Polsce, Niemczech i Włoszech, którą wspierają moi czytelnicy. Pasjonuje się także whisk(e)y o czym piszę na MilerPije.pl.

 
Pole wymagane
ZAPISUJĘ SIĘ