Back to home
Ubrania

Buty sportowe do marynarki – dobre rozwiązanie?

Ile razy zadawałeś sobie pytanie, czy można nosić buty sportowe do marynarki? Czy połączenie klasyki z wygodą to coś właściwego? Jeśli tak, rozwieję twoje wątpliwości!

Buty sportowe do marynarki – luz czy błąd?

Idę w piątek /wstaw gdzie/ i muszę jakoś wyglądać! Brzmi znajomo? Buty sportowe byłyby korzystnym rozwiązaniem, ale jak sprawić, aby było jednocześnie i elegancko i wygodnie? Oczywiście najbardziej rozsądny w takiej sytuacji, czyli skrajnego pośpiechu, jest zwrot w kierunku ubrań RTW (ang. ready to wear). Ubrania szyte na miarę różnią się od ubrań gotowych nie tylko poziomem dopasowania czy nakładem pracy ręcznej, ale przede wszystkim czasem oczekiwania na ich wykonanie, który w wypadku RTW wynosi zero, ponieważ ubrania czekają już na nas w sklepie. Ja muszę ubrać się w coś natychmiast, bo jak widać na Fejsie – moje spodnie nie przechodzą już cenzury komentujących 😉

marynarka-i-buty-sportowe-mgop-miler-menswear

Na szczęście, od momentu zgubienia kilku centymetrów w pasie i udach, moja sylwetka stała się dużo bardziej standardowa. Nie oznacza to, że wbijam się we wszystko z łatwością, ale udało mi się znaleźć marynarkę RTW, która leży na mnie całkiem nieźle! Połączyłem ją z szarymi chinosami i błękitną koszulą OCBD, otrzymując całkiem przyjemny dla oka zestaw sportowy. Całości dopełnia tutaj drukowana poszetka z sowami i pleciony, zamszowy pasek oraz sportowe buty, które podkreślają casualowy charakter tej stylizacji. Tak więc potwierdzam – można założyć buty sportowe do marynarki!

 

Buty sportowe czy marynarka?

Kiedy zaczynałem interesować się elegancją, przez długi czas nie potrafiłem zgłębić tajemnicy marynarki sportowej. Zastanawiałem się wtedy- „Jak to jest, że ci faceci na zdjęciach noszą marynarki, które w ogóle nie wyglądają „na galowo”?” Dzisiaj to dla mnie oczywiste, że marynarka, przede wszystkim ta którą mam na sobie, wykonana jest z tkaniny o nieformalnej naturze. Ten splot nazywa się „birdseye” i miękko odbija światło, dzięki czemu marynarka wygląda nieformalnie. Krój marynarki również wskazuje na jej sportowe pochodzenie – miękkie ramiona, wąskie rękawy i nakładane kieszenie jasno wskazują ubraniowy luz.

Protip#2 – Najgorsze co mógłbym w tej stylizacji zrobić, to zdekomponować jakiś garnitur i zestawić formalną marynarkę garniturową, która niemal w każdym przypadku stanęłaby w bezpośredniej sprzeczności ze sportowym obuwiem.

Co z koszulą do zestawu buty sportowe i marynarka?

Przy wyborze koszuli kierowała mną taka sama koncepcja jak w przypadku marynarki. Grubociosana, chropowata bawełna, guziczki kontrolujące kołnierz i nawet kieszeń na piersi (ja lubię, ale wiem, że wielu z Was nie 😉 ). Tym razem wybrałem gładką, błękitną koszulę ponieważ zgodnie z pierwszym wpisem serii, kompletuję garderobę niezbędną, uniwersalną i użytkową. Warto jednak dodać, że ten zestaw przyjąłby też jakieś ciekawe i skoordynowane kolorystycznie wzory (np. candy stripe albo kratkę gingham (ztj. vichy)).

Protip#3 Koszula OCBD to jedna z najbardziej klasycznych koszul świata. Możesz dowiedzieć się o niej więcej klikając tutaj.

Spodnie chino dopełnieniem sportowej stylizacji

Chino to spodnie bardzo uniwersalne, które łatwo przeciągnąć na niski lub wysoki poziom formalności. Z odpowiednio dobraną sportową marynarką mogą wyglądać całkiem elegancko, podczas gdy w zestawieniu z samą koszulą lub polówką mogą być przepięknie nieformalne. Kuszące są także ich skośne, przez co łatwo dostępne, kieszenie i liczna gama kolorów. W mojej szafie z pewnością jest jeszcze miejsce na przynajmniej dwie pary. Sportowa marynarka doskonale łączy się z chinosami swoją chropowatą fakturą, podczas gdy marynarka garniturowa z połyskującej tkaniny stanęłaby z nimi w bezpośredniej sprzeczności.

Protip #4 Jedyna prostsza przeróbka krawiecka od skrócenia spodni to przyszycie guzika. Warto iść do krawcowej, skrócić je i wyglądać lepiej. Jeśli zastanawiasz się czy trzeba skrócić spodnie, a jeszcze nie wystają spod nich całe kostki, to prawie na pewno trzeba 😉

Pasek w sportowym zestawieniu? Czemu nie!

Powiem szczerze, że wybrałem ten pasek bez problemu i dość jednoznacznie, choć nie ukrywam, że spotkało się to ze sprzeciwem ze strony mojego zespołu, którego członkowie obstawali bardziej za np. brązowym paskiem z plecionej skóry. Do wybrania zielonego paska z plecionego zamszu skłoniła mnie korelacja faktur z zamszowymi butami, ale uznaje fakt, że pasek skórzany, który mniej pasuje ;), jest nieco bardziej uniwersalny.

Jakie buty sportowe do marynarki?

Oczywiście noszenie butów sportowych z marynarką lub nawet garniturem jest stare jak świat. Niemniej zdaję sobie sprawę, że w środowiskach związanych z klasyczną elegancją (z naciskiem na klasyczną) jest ono źle widziane. Nie jesteśmy tutaj jednak po to, aby przejmować się polityczną poprawnością. Mi takie połączenie bardzo odpowiada. Trenuję kilka razy w tygodniu (4-6) i potrzebuję butów, które łatwo zdjąć i założyć bez użycia łyżki. Oczywiście zdaję sobie sprawę z faktu, że brzmi to kuriozalnie, ale klasyczne buty z dobrze uformowaną cholewką bardzo trudno jest założyć bez łyżki, bez uszczerbku dla trwałości ich cholewki. A zresztą, buty sportowe są wygodne i w wielu momentach niezastąpione.

Protip #5 Jest kilka rodzajów butów sportowych, które świetnie wyglądają z garniturem. Najpopularniejsza jest wsławiona w ten sposób przez Włochów marka New Balance, ale równie dobrze mogą prezentować się oldschoolowe modele marki Adidas.

A może poszetka?

Do nakładanej brustaszy mojej marynarki włożyłem jedwabną poszetkę w złożeniu puff. Jestem już na etapie, w którym pusta brustasza mnie drażni, ale nie oznacza to wcale, że uważam iż każdy powinien nosić poszetkę. Na szczęście dzisiaj nastały już czasy, w których nie jest ona dodatkiem kontrowersyjnym lub specjalnie zwracającym uwagę. Dobra poszetka to jest „TO” i mam nadzieję, że coraz większa liczba mężczyzn dopuszcza ten fakt do siebie. Myślę, że dla większości czytelników to oczywiste, że w mojej kieszeni piersiowej z dumą noszę poszetkę z sowami autorstwa znanego ilustratora Alka Morawskiego ztj. Lis Kula, którego ilustracje na poszetkach są jednym z kultowych projektów marki Miler Menswear.

Protip #6 (być może to najważniejszy protip) Jeśli nie znasz się na poszetkach i nie wiesz o co chodzi, to musisz to szybko nadrobić. O najpopularniejszych złożeniach fantazyjnych poszetek dowiesz się oglądając dwa z filmów na moim kanale YT. Wszystko co musisz wiedzieć, to jak wykonać złożenia PUFF i MOUNTAIN FOLD 😉

Kiedy nosić buty sportowe i marynarkę?

Bez wątpienia ten zestaw doskonale sprawdzi się dla wszystkich osób aktywnych, które cały czas są w biegu i nie chcą martwić się o to, czy spodnie garniturowe już się pogniotły czy nie (wiem, co mówię – martwiłem się o to wiele lat). Dla mnie to przede wszystkim nr 1 we wszystkie dni treningowe oraz w podróży, ale docenię go także, wybierając się na rynek lub do marketu. To te momenty, kiedy chcę podkreślać swoim wyglądem kim jestem i jakie wartości mam w głowie, ale komfort jest dla mnie równie ważny. Pojechałem kiedyś na targi Pitti Uomo w zupełnie nowych butach (mówiłem, że mam już doświadczenie 😉 ). Założyłem je o 5 rano i zdjąłem o 1 w nocy. Odciski, których się nabawiłem, nękały mnie ponad rok. Nie uważam, żeby New Balancy były ładniejsze od zamszowych brogsów, ale przecież mogę mieć i te, i te 🙂

CO MAM NA SOBIE?

Jak łatwo się domyślić, oprócz butów wszystkie ubrania, które mam na sobie to Miler Menswear 😀 Nie od wczoraj publikuję treści w Internecie i wiem, że dla niektórych może to być źródłem oburzenia, bo przecież bloger musi być niezależny i wyłącznie krytykować. No cóż, ja nie muszę. Miler Menswear to moja firma, w której pracuje 30 osób i codziennie pracuję nad tym, aby nasze produkty były nie tylko wyjątkowe i stylowe, ale także prezentowały najlepszy stosunek jakości do ceny: Marynarka, KoszulaPasek, Spodnie, Poszetka.

Granatowa marynarka Turin jest jednym z naszych sprzedażowych hitów. Idealnie sprawdzi się jako marynarka do jeansów, a także chinosów. Marynarkę Turin możesz kupić na stronie shopmiler.com za 899zł!

Przeczytałeś właśnie pierwszy wpis z serii #MGOP, czyli  Męska Garderoba od Podstaw. To mój projekt wymiany całej garderoby, który potrwa do końca roku. Jak wiecie, znalazłem się w sytuacji, w której potrzebuję nowych ubrań natychmiast… Jeśli jesteś tu nowy i nie wiesz, o co chodzi w #MGOP, koniecznie przeczytaj bardzo popularny na tym blogu wpis objaśniający, klikając tutaj 🙂

  1. Ubrania po godzinach – marynarka casualowa i chino 
  2. W pracy na luzie: Blezer z wełny Escorial i nowy szablon spodni na szelki
  3. Daily business 1 – granatowy garnitur 
  4. Aktywny weekend – Marynarka casualowa w kratę i chino
  5. Daily business 2 – garnitur w kratę
  6. Jasny garnitur – must-have na lat0
  7. Sportowa marynarka i golf – zestaw kultowy
  8. Szary garnitur z flaneli – filar zimowej garderoby
  9. Sylwester z klasą – smoking jacket z aksamitu
  10. Płaszcz dla najlepszych – Polo Coat
  11. Granatowa dyplomatka – płaszcz na zimę numer jeden
  12. Grafitowy garnitur – bo orły są szare
  13. Progresywna elegancja – dwurzędowa marynarka sportowa 
  14. Biznes z najlepszymi
  15. Brytyjski styl – marynarka tweedowa

Pamiętajcie także żeby przeczytać linkowany już raz w tym tekście wpis o prawdziwej historii z mojego życia stojącej za projektem #MGOP 😀

Dodał Tomek , 6 kwietnia 2017
  • 18
Komentarze ( 18 )
  • Alessandro
    6 kwietnia 2017

    Dzień Dobry, ciuchy świetnie jak zawsze, jednak temu zestawieniu: NIE.
    Model butów jest optycznie ciężki. Dwa, ma Pan 176 cm wzrostu i atletyczną sylwetkę. Te buty znacząco optycznie zmniejszają Pana wzrost. Np. tu: http://tiny.pl/g5537 ok, nie moja bajka, ale na tych modelach wygląda to ok. Na Pana fotkach – to „nie stroi”
    U nich: to planowana nonszelencja, u Pana: ktoś ukradł mi buty od zestawu.

    • Pawcio
      6 kwietnia 2017

      Nie prawda. O ile potępiam połączenie marynarki z sportowym obuwiem, to tutaj wyjątkowo dobrze to wyszło. Podoba mi się. Kolorystyka i krój elementów doskonale się zgrały. Tomek mógłby uczyć nosić NB Maćka Zarembę 😉

      • tomek
        6 kwietnia 2017

        Dzięki za miły komplement 😀 Chciałem kupić ciemniejsze buty, ale niestety nie udało mi się znaleźć rozmiaru. A co do Maćka, to myślę, że w kategorii „New Balance Master” mu nie zagrażam 😉 Przyznaję jednak, że polubiłem to rozwiązanie i planuję nosić taki zestaw częściej niekoniecznie aspirując tym do stylu włoskiego – no chyba, że schudnę kolejne 17 kilo 😉

    • tomek
      6 kwietnia 2017

      To oczywista sprawa, że najładniej wyglądają małe buty na małej stopie. Właśnie dlatego w skepach z obuwiem męskim prezentowane są zawsze rozmiary 42 i 43. Według mnie cała ta fobia optyczna jest przesadzona. Bogart był niski, nosił dwurzędówkę i został ikoną mody 😉

      • As
        6 kwietnia 2017

        Bo kręcili go od pasa lub w amerykańskim planie. Inna sprawa: nosił trencz, kapelusz (dodający wzrostu), krawaty i… nie nosił adidasów : ) Dlatego nią został.

        • tomek
          6 kwietnia 2017

          Nosił, tylko nie widziałeś, bo było w amerykańskim planie i miał trencz do ziemi 😉

  • Eryk
    6 kwietnia 2017

    Panie Tomku nie polecam butów New Balance. Są trzy sorty jeden jest na Amerykę (ten najlepszy i najdroższy) drugi na Europę (pośredni) i trzeci na wschód. Amerykańskie są bez porównania lepsze od pozostałych żadnych wycieków kleju, odstsjacych nitek, deformacji obowiązek po miesiącu użytkowania i czuć było ta jakość.

    Więc jak już to tylko amerykańskie

  • PiVoSH
    6 kwietnia 2017

    Panie Tomku, niestety, ale coś z butami nie tak – wszystko wygląda DUŻO lepiej, kiedy na zdjęciu ich nie widać, I nawet nie mówię tu o zastąpieniu ich brogsami czy czymś takim, ale jakieś loafersy lub chukka ze znacznie zgrabniejszym kopytem sporo by tu zmieniły

  • Piotr
    6 kwietnia 2017

    No nie wiem. Coś się”gryzie” w zestawie i są to NB. Zdecydowanie lepiej mogły wypaść wspomniane olschoolowe adidasy. Jednak mamy do czynienia z „nowym” panem Tomaszem niejednokrotnie żeglującym pod prąd, który zaskoczy nas nie raz…zdecydowanie pozytywnie.

    • tomek
      6 kwietnia 2017

      Dzięki za wsparcie 😀 Zauważyłem taką tendencję, że w necie ten zestaw niektórym się nie podoba, ale IRL otrzymałem praktycznie wyłącznie bardzo pozytywny feedback oraz mnóstwo spojrzeń wyrażających nie tylko zdziwienia (jak to zwykle bywa z marynarkami w pepitę lub z tweedu), ale także ciekawość. Według mnie to dobry kierunek, co nie oznacza, że będę nosić się teraz wyłącznie tak 😀

  • Karol
    9 kwietnia 2017

    Dzień dobry, jeśli można wiedzieć, jakie okulary są zestawione z poszetką?

  • Damian
    10 kwietnia 2017

    Jedna z najbardziej świeżych stylizacji. Gratuluję. Szkoda jednak , że postawił Pan na tak „oklepane” buty jak New Balance. Polecam marki Asics lub Le Coq Sportif. Można w ich ofercie znaleźć piękne oldschoolowe modele i uniknąć ryzyka, że spotka Pan na ulicy kogoś w identycznych butach.

  • Maciek
    10 kwietnia 2017

    Czy publikacja postu nastąpiła 1 kwietna? Wolałbym rozwiać wątpliwości zanim wciągnę się w polemiką d/t implikacji „wygodne => można tak robić”.

  • OST1St
    12 kwietnia 2017

    Szanowny Panie,

    Sa takie fajne targi mody we Wloszech:) Gdzie swietnia Japonczycy pokazuja jak nosi sie NB do takich stylizacji. 574 psuja calosc…niestety.
    Proponowalbym skupic sie na Made In USA – 996, 998 badz na UK alternatywnie. Proponuje poczytac troszke o NB…a tutaj taki maly link do akcji z limitowana edycja 14 par Grensonow (colabo z marka, ktora szyje buty na dwor krolewski) https://www.youtube.com/watch?v=LHZuXokvuqM

    • tomek
      13 kwietnia 2017

      Dzięki za ciekawy komentarz 😀 Tak naprawdę to wiele razy brałem udział w tych targach (w butach GYW) i już niewiele osób nosi tam buty NB. W tym wpisie nie prezentuję ich zatem jako nowy trend (co byłoby niedorzeczne) tylko raczej jako ciekawe i wygodne rozwiązanie. Oczywiście wszystkie komentarze dot. zbyt dużej masywności modelu 574 są raczej celne, natomiast modele wyglądające bardziej smukło niestety nie odpowiadają mi z uwagi na tęgość stopy. Oczywiście mógłbym założyć je do zdjecia i więcej nie nosić, ALE #MGOP ma być prawdziwe do bólu. Praktycznie każda sylwetka ma jakiś problem, a ja nie chcę tego tuszować tylko pokazywać, ze noszenie ubrań to radość i nie trzeba się spinać na bycie idealnym 😀 Innymi słowy –> I’m nodboy, but nobody’s perfect 😉

  • Michał Ossa
    15 kwietnia 2017

    Podobny zestaw założyłem w lato 2015. Wybrałem tylko różową lnianą koszulę, granatowe spodnie i NB w podobnych kolorach. Ktoś wrzucił moje zdjęcie na grupę JBzD na FB i tam poleciała fala „hejtu” 😉 Że to nie wypada, NB co za rak itd… Może dam radę znaleźć ten post w otchłani grupy. Szanuję, że ktoś profesjonalnie zajmujący się męska elegancją wreszcie wrzuca na luz. Nie oszukujmy się, jest czasem bardzo cienka granica między ubraniem, a przebraniem. Pozdrawiam serdecznie i życzę powodzenia z treningami oraz kolejnych ciekawych wpisów.

  • Mateusz Cieśliński
    26 czerwca 2017

    Dopiero uczę się stylu i mody, tak chyba będę mówił zawsze bo jednak tego uczyć należy się zawsze. Powiem Ci że sportowe buty i marynarka dla mnie zawsze były rewelacyjnym połączeniem jednak odpowiedni dobór jest już trudny Zgadzam się z komentarzy, że w tej stylizacji wyszło ok.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

tomasz-miler
Autor
Mężczyznom, którzy wyglądają dobrze jest w życiu łatwiej więc chcę żebyś tak wyglądał! Oprócz tego, że piszę o tym bloga, prowadzę pracownię krawiecką i tworzę markę klasycznych ubrań RTW produkowanych w Polsce, Niemczech i Włoszech, którą wspierają moi czytelnicy. Pasjonuje się także whisk(e)y o czym piszę na MilerPije.pl.

 
Pole wymagane
ZAPISUJĘ SIĘ