Back to home
Bez kategorii

Dlaczego piję w pracy?

Mam dziwną pracę ponieważ często rozpoczynam ją od kilku kieliszków whisky. Na szczęście to nie dlatego, że muszę. Ranek to najlepsza pora na degustację ponieważ zmysły są wtedy wyostrzone i pozwalają lepiej skupić się na smaku. kamizelka1_male_28.10

Dopiero ostatnio zdałem sobie sprawę, że to trochę śmieszne ponieważ prowadzi to do zabawnych sytuacji. Poniższe zdjęcie w ogóle nie jest pozowane. Po prostu podczas sesji zdjęciowej, która miała pokazać kamizelkę, Iga i Mateusz zaczepili mnie żeby wypytać o najnowsze wieści dotyczące kaszkietów, kurtek i kieliszków, a Pani Marta nie przestała pstrykać fotek. Na butelki w moich rękach nikt już nawet nie zwraca uwagi 😀 
kamizelka5_male_28.10

Jednak z drugiej strony butelki są ze mną po to żeby oceniać whisky, a nie upijać się. Degustuję zwykle 3-6 rodzajów whisky w objętościach od 20-40 ml. Notki smakowe później przekuwam na oceny punktowe, które lądują w notkach na MilerPije.pl. Jak widać ręcznie dmuchane kieliszki „Miler Whisky Glass” w świetle dziennym prezentują się niezwykle pięknie 😀

kamizelka6_male_28.10

A dzielę się z Wami tym wszystkim dlatego żebyście mogli zobaczyć jak wygląda kamizelka jednorzędowa z Harris Tweedu, z którego powstają właśnie kaszkiety Islay – zbliżenia tkaniny dostępne tutaj. I tak oto dobrnęliśmy do trzeciej kamizelki z Harris Tweedu (poprzednie sztuki do obejrzenia tutaj i tutaj).  W najbliższej przyszłości możecie spodziewać się wpisów z marynarkami, które właśnie się szyją (rąbek tajemnicy).

kamizelka whisky

 

Co mam na sobie? 

Kamizelka MILER MTM z Harris Tweedu Islay

Koszula półformalna MLS

Krawat typu „seven fold” MILER z drukowanego jedwabiu 

Dodał Tomek , 2 listopada 2015
  • 4
4 Comments
  • 124.190
    3 listopada 2015

    „ręcznie dmuchane” trochę słabo brzmi. 🙂

    • Tomasz
      3 listopada 2015

      Jak byłem młodszy, jeszcze jako uczeń. Odwiedziłem fabrykę szkła w Sanoku, skąd prawdopodobnie są właśnie ręcznie dmuchane „Miler Whisky Glass”. Sam widziałem na własne oczy jak wkładają do pieca takie kulki, nagrzewają do ogromnej temperatury i wyciągają. Następnie obracają czerwoną kulką szkła w jakiś specyficzny sposób i w magiczny sposób powstają wyroby szklane. Byłem pod wielkim wrażeniem, jakie też inne rzeczy można zrobić ze szkła. Każdy, kto by tam był bardzo by się zdziwił.

  • 124.190
    6 listopada 2015

    E, to ja w Krośnie byłem. Wiem jak wygląda proces. Ino zawsze dziwnie to brzmiało to „ręczne dmuchanie”. Li i jedynie.

  • Wiesław
    18 listopada 2015

    Sorki, ale to dla mnie krok w stronę alkoholizmu.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

tomasz-miler
Autor
Mężczyznom, którzy wyglądają dobrze jest w życiu łatwiej więc chcę żebyś tak wyglądał! Oprócz tego, że piszę o tym bloga, prowadzę pracownię krawiecką i tworzę markę klasycznych ubrań RTW produkowanych w Polsce, Niemczech i Włoszech, którą wspierają moi czytelnicy. Pasjonuje się także whisk(e)y o czym piszę na MilerPije.pl.

 
Pole wymagane
ZAPISUJĘ SIĘ