Back to home
Ubrania

10 rzeczy, które każdy facet musi wiedzieć o noszeniu poszetki

Choć jeszcze niedawno wszyscy nazywali poszetkę „tą chusteczką” lub błędnie „butonierką” (butonierka to dziurka w klapie marynarki), dzisiaj niewielu facetów nie wie, czym jest. Poszetka przeżywa obecnie swój renesans i staje się dodatkiem, który w zasadzie musi znaleźć się w szafie każdego mężczyzny, przynajmniej w swojej podstawowej formie. W Polsce białe poszetki na dobre zagościły już w kieszeniach piersiowych marynarek polityków, a prezenterzy telewizyjni poszli o krok dalej i znaleźli w sobie odwagę na noszenie kolorowych poszetek w barwne wzory. Jeśli Ty jeszcze się na to nie zdecydowałeś lub nie wiesz, jak używać poszetki w taki sposób, aby poprawiała Twój wizerunek, to trzeba to zmienić  w trybie natychmiastowym. Na szczęście wszystko, czego potrzebujesz, to poniższy artykuł! 1. Biała poszetka z lnu – klasyka klasyki  

Można zaryzykować stwierdzenie, że biała, lniana poszetka to jedyny dodatek męski, który może całkowicie zmienić Twój wizerunek, jednocześnie pozostając stonowanym i nieinwazyjnym. Biała poszetka wystająca z brustaszy w fenomenalny sposób rozświetla twarz, nie niosąc ze sobą żadnej ekstrawagancji. Pomaga wyglądać stylowo mężczyznom, którzy chcą lub muszą dbać o swój stonowany wygląd pozbawiony niepotrzebnych wodotrysków. Przez lata białe poszetki nosili przedstawiciele niesamowicie odległych zawodów, statusów i grup społecznych. Zobaczcie sami na poniższym kolażu – biała poszetka jest tak samo aktualna teraz, jak kilkadziesiąt lat temu. Równie popularna będzie także za kilkadziesiąt lat…

mozaika

2. Z jakich tkanin robi się poszetki?

Bez wątpliwości dwie najważniejsze tkaniny dla świata poszetek to len i jedwab. Białe poszetki robi się z lnu, który ma dalece bardziej szorstką powierzchnię niż jedwab i doskonale zapobiega osuwaniu się poszetki złożenej w paseczek (TV fold – patrz niżej) wgłąb brustaszy (kieszeni piersiowej marynarki).

Poszetki na krojowni

Poszetki pokryte wzorami produkuje się z jedwabiu, który w przypadku poszetek najczęściej występuje jako twill o gramaturze 10-14MM. Jedwab doskonale nadaje się do (opisanych poniżej) złożeń typu puff, mountain fold i chaotic. Jest dalece bardziej wiotki niż len z białych poszetek, dzięki czemu przyjmuje konformacje bardziej przestrzenne, szczelnie wypełniając brustaszę i czyniąc z poszetki bardzo ekspresyjny dodatek dowodzący, że detale mają znaczenie. Poszetki mogą być produkowane także z wełny i bawełny oraz cięższych jedwabiów żakardowych.

15442376_1620765128224741_1544295384056479205_n

3. Technologia

Przez lata wielu mężczyzn powiedziało mi, że poszetki wydają się potwornie drogie, bo przecież to „tylko kawałek materiału”. Cóż… niezupełnie tak jest. Minimalizm wymaga precyzji oraz najwyższej jakości i to właśnie dlatego naprawdę stylowa poszetka powinna mieć brzegi obszyte ręcznie w bardzo charakterystyczny i widoczny z daleka rulonik. Ponieważ z brustaszy wystaje tylko niewielki kawałek poszetki, należy zadbać, aby widoczne było to, co najlepsze, czyli doskonała, śnieżnobiała tkanina i ręczne wykończenie.

recyne obsyzwanie poszetki

Poszetka obszyta overlockiem lub stebnówką (proste w wykonaniu szwy maszynowe) nie jest dodatkiem dla dobrze ubranego mężczyzny. Na poniższym zdjęciu widać ręcznie rolowany i obszyty brzeg poszetki. Oto jak wygląda jakość.

poszetka6_13.11

4. Jak składać poszetkę?

poszetka_jak_skladac

5. Jak kontrolować poszetkę?

Samo umieszczenie poszetki w brustaszy nie oznacza, że to już koniec obcowania z nią. Podobnie jak krawata i muchy, poszetki trzeba od czasu do czasu doglądać. Warto jest wyrobić sobie odruch, za pomocą którego od czasu do czasu będziemy mogli skontrolować ułożenie poszetki oraz to, w jaki sposób wystaje z brustaszy. Chcemy zapobiec dwóm problemom:

      • poszetka wystaje zbyt mocno z brustaszy, zamieniając się w „poszetę”, rujnując nasz wizerunek, zamiast go poprawiać
      • poszetka osuwa się na dno brustaszy i znika z pola widzenia

Oba problemy można kontrolować delikatnym muśnięciem palcami lub lekkim przytrzymaniem poszetki jeśli to wymagane. Ważne jest to, aby nauczyć się robić to w sposób odruchowy bez patrzenia na poszetkę. Dzięki temu unikniemy niepotrzebnego zwracania uwagi innych na nasz ubiór, co zwykle wypada nieelegancko. W końcu, jak powiedział kiedyś Hardy Amies, meżczyzna powinien wyglądać, jak by kupił swoje ubrania w sposób przemyślany, założył je w sposób staranny, a potem kompletnie o nich zapomniał. Właśnie tak trzeba nosić poszetkę!

6. Jak dobrać poszetkę do krawata?

Najprostsza zasada dobierania poszetki do stroju mówi, że poszetka powinna pasować do krawata. Warto zapamiętać, że słowo „pasować” oznacza w tym wypadku „nawiązywać/koresponodwać”, ponieważ poszetka i krawat nie mogą być wykonane z identycznej tkaniny. Producenci luksusowych krawatów dobrych marek doskonale wiedzą o tej zasadzie i nie produkują identycznych poszetek i krawatów. Niestety wystarczy poszukać chwilę w Internecie, aby znaleźć setki okropnych zestawów sprzedawanych (i ewidentnie kupowanych) jako komplety.

Poszetkę można dobierać do krawata w oparciu o dwie zasady: podobieństw i kontrastów. Oczywiście zasada podobieństw jest najprostsza do zastosowania, ponieważ opiera się na prostej zależności: jeśli tonacja kolorystyczna krawata i poszetki są zbliżone, to zestaw pasuje. Nie można jednak zapominać, że poszetki dobrane na zasadzie kontrastów, co wymaga trochę więcej wprawy, potrafią wyglądać równie urokliwie.

Podobieństwa:

krawat_poszetka_niekontrast

Kontrasty:

krawat_poszetka_roznice

Przy okazji dodam, że w stylizacjach wykorzystano marynarkę nadchodzącego garnituru Miler Menswear, która ma brustaszę (kieszeń piersiową) ukształtowaną w taki sposób, aby była doskonałą „ramką” dla poszetki. Skośne usytuowanie nadaje dynamiki całej sylwetce, podczas gdy łódkowaty kształt brustaszy doskonale uwypukla poszetkę, nadając jej centralną rolę w zestawie. To tylko jedna i wcale nie największa z zalet tego garnituru! Więcej o garniturze Miler Menswer dowiecie się tutaj.

7. Czy poszetka może być noszona bez krawata?

Poszetka nie jest wcale dodatkiem, którego zastosowanie jest ograniczone obecnością krawata lub muszki. Jej uniwersalność jest tak duża, że równie dobrze wygląda w stylizacjach casualowych z rozpiętym guzikiem pod szyją. Ma ona wtedy wymiar niezobowiązujący i bardzo sportowy. A do czego ją dobrać skoro nie ma krawata? No cóż… do koszuli, skarpet, marynarki, a może po prostu do nastroju? Poniżej kilka inspiracji…

poszetka_bez_krawata

8. Czy poszetka jest odpowiednim dodatkiem na ślub?

Wielu mężczyzn zadaje mi to pytanie. Chcieliby wyglądać dobrze na swoim ślubie, ale nie wiedzą, czy poszetka nie jest dodatkiem zbyt ekstrawaganckim. Odpowiedź jest bardzo prosta – absolutnie nie! Biała poszetka to klasyka klasyki, która aż prosi się o użycie podczas zaślubin. Jest stonowana, ale wyraźnie pokazuje, że mężczyzna ma swój charakter i styl … no i wygląda o tyle lepiej niż jarmarczny stroik w kolorze bukietu panny młodej przyczepiony agrafką do klapy marynarki.

MilerBespokeTailoring_Wedding Suit

9. Ekspresyjne złożenia poszetki 

krawat_poszetka_ekspresyjnie

Jak już wspomniałem, poszetka jest doskonałym środkiem ekspresji. Nie można zatem oczekiwać, aby wszyscy nosili ją w sposób grzeczny i uśredniony, zgodnie z zasadami opisanymi w rozmaitych źródłach. Niektórzy mają osobowość, która nie mieści się w „standardowych ramach” i chcą wpuścić do swojego życia nieco więcej ekspresji. Poszetka nadaje się do tego doskonale. Niektórzy eleganci z przyjemnością i dumą noszą w brustaszach wylewnie ułożone poszetki, nie zwracając uwagi na spojrzenia, które te przyciągają. Co o tym myślicie?

10. Kobiety też lubią poszetki! 

Choć poszetka to męski dodatek, nieraz widziałem ją już zręcznie użytą przez kobiety.

poszetka-opaska-kobieta-niebieska

Kolekcja poszetek z motywami zwierzęcymi – ilustracje autorstwa Alka Morawskiego

Poszetki z najnowszej kolekcji nawiązują do znaków zodiaku, są żywe, wyraziste i od samego początku cieszą się ogromną popularnością! Poszetki z poprzedniej kolekcji są klasykami związanymi  do jesienną aurą oraz leśnymi zwierzętami. Ilustracje zostały przygotowane przez Alka Morawskiego – artysta wykorzystał rozbudowaną gamę kolorystyczną, aby stworzyć nietuzinkowe i niezwykle piękne poszetki w charakterystycznym dla niego stylu. Zwierzęta są ukazane w sposób mocno pobudzający wyobraźnię, a dzięki zastosowanemu wzornictwu w brustaszy wyglądają zjawiskowo. Wszystkie poszetki można kupić tutaj. Z kodem 3MPS za trzecia poszetkę zapłacisz połowę taniej! Możesz też skorzystać z promocji -20 proc. na poszetki, wystarczy podczas zakupów wpisać kod: POSZETKA20.

poszetke

„4 ROGI”

glowki

„PUFF”

poszetki-puff

Zapisz

Zapisz

Dodał Tomek , 11 kwietnia 2016
  • 13
Komentarze ( 13 )
  • Grzegorz Sieczkowski - frankenstein
    30 sierpnia 2016

    Witam serdecznie, bardzo dobry tekst. Zresztą wśród wielu innych równie dobrych. Pozwolę sobie jednak dodać moje skromne trzy grosze. Po pierwsze, uczono mnie od dziecka, i taką zasadę wyznawało pokolenia mojego ojca i dziadków, że kolor chusteczki (świadomie nie używam słowa „poszetka”, bo oni też nie używali) do kieszonki marynarki na piersi (nikt nie mówił brustasza) powinien być dobrany pod kolor koszuli (czyli biała koszula-biała chusteczka, niebieska koszula – niebieska chusteczka). Zresztą krawcy/krawcowe jak się dawało materiał na koszulę zawsze pytali się, czy szyć z chusteczką. Z kolei krawat dobierano według zasady: krawat-skarpety (np. niebieski krawat-niebieskie skarpety). Mówię o tym jak mnie uczono kiedy byłem chłopcem, czyli pół wieku temu. To oczywiście nie wyklucza zasad, o których piszesz, i które zresztą sam stosuję.
    Po drugie, obszywanie ręczne w ogóle chusteczek, apaszek itd. wzięło się stąd, że jedwab był drogi. a szycie maszynowe po prostu zniszczyłoby delikatny materiał. Co do obszywania chustek lnianych i bawełnianych osobiście nie jestem purystą. Jeśli coś jest ładnego, podoba mi się, używam to. Dzisiaj ręczne obszywanie lnu i bawełny ma nam dawać na poczucie, że coś jest wykonane specjalnie dla nas. Nic więcej.
    Po trzecie, uczono mnie, że nie wypada SPECJALNIE eksponować, że coś jest nowe (kiedyś nowe, ręcznie robione buty, należało od razu spatynować) lub drogie. Nie widzę powodu eksponowania, że mam coś wykonanego ręcznie, dla mnie (albo że jest to drogie). Wystarczy, że ja to wiem.
    Po czwarte, jak się coś regularnie używa to nie trzeba specjalnie ćwiczyć odruchów. Same się pojawią. Mnie uczono takiej zasady, że musisz być tak ubrany, żebyś w każdej chwili mógł wystąpić publicznie. Krótko mówiąc, zawsze jesteś sobą. Strój to w gruncie rzeczy tylko dodatek.
    Serdecznie pozdrawiam i gratuluję Ci Tomku ciekawych inicjatyw.

    • tomek
      31 sierpnia 2016

      Dzięki za ciekawe uwagi i miłe słowa! 🙂

    • Miro
      3 września 2016

      Bardzo pouczający komentarz. Bardzo mnie przekonują takie zasady uczące powściągliwości. Warto je odkurzać, żeby nie popaść w „bażantowatość” czy powierzchowny dandyzm albo zabawę w kolory i faktury dla zabawy, czy sztukę dla sztuki.
      Równie ciekawa jest historia ręcznie obszywanych brzegów w poszetkach, czyli chusteczkach 🙂 Okazuje się, że detal dzisiaj na ogół traktowany jako egocentryczny wyróżnik powstał w wyniku oszczędności. Parodoks świata mody, czy – jeśli ktoś woli eufemistyczne określenie – elegancji.
      Coś czuję, że zmienię sposób układania poszetek oraz (po części) stosunek do niezbywalności „rulonika”.

      • Kuba
        28 sierpnia 2017

        Mamy tu taką konfrontację – praktyki i racjonalizmu z tradycją i przejętymi wzorcami. Moda to kombinacja jednego i drugiego. To i efekt praktycznych rozwiązań i jednocześnie ukłon w stronę tradycji. Ręczna robota dziś nie ma praktycznej racji bytu, pachnie trochę snobizmem i łechce ego… ale jednocześnie to nasz wyraz poszanowania dla elementów przejętych od tych, co przed nami. To też ma pewną wartość… nawet jeśli nie jest to element absolutnie niezbędny, z którego zrezygnowanie wywołałoby rewolucję, jak np. kant w eleganckich spodniach (jego historia to również ciekawy splot zdarzeń i przypadków).

        Myślę, że obydwa stanowiska w kwestii rulonika poszetki są do obrony. Nie można popadać w niewolnictwo, bo to zasady elegancji powinny nam służyć, a nie odwrotnie. Nikt nie powinien uzależniać swojej elegancji od faktów, które na wygląd mają nikły wpływ, bo to nie metka sankcjonuje ubiór, tylko wygląd, i nie rulonik decyduje o jakości i trafnym doborze poszetki.

        Ale ponieważ, jednocześnie, jest to jednak zauważalny dla wprawnego oka detal, to można też uznać, że jest uzewnętrznieniem – nie tyle naszego upartego przywiązania do tradycji, czy chęci wywyższenia się – ale właśnie wiedzy i tej tradycji świadomości. Pokazujemy w ten sposób, że wiemy jak było dawniej, wiemy skąd się to wzięło, i że to szanujemy. Nawet jeśli dziś, być może, nie ma to już większego znaczenia praktycznego lub nawet sensu. I tę postawę też trudno ganić, bo ani nie jest jeszcze przesadą, ani nie stoi w sprzeczności z pojęciem klasyki w męskiej modzie – wręcz ją odzwierciedla.

        Nikt nie powinien chyba mieć wątpliwości, że kant w spodniach pozostanie, bo nam się podoba i wszyscy do niego przywykli ;), a co do posztetek… naprawdę większe znaczenie ma chyba ich umiejętne spasowanie ze strojem i ułożenie, niż sam rulonik i ręczne obszycie, bo te pierwsze elementy bardziej świadczą o wyczuciu i guście mężczyzny.

  • Piotr
    1 września 2016

    Czy poszetka złożona po prezydencku powinna opierać się o dno kieszeni? Przyznam, że kilka razy tak miałem i nie było absolutnie żadnego problemu z jej pozycją. Problem w tym, że miałem poczucie jakbym miał poszetkę na tekturce xD

    • tomek
      1 września 2016

      To wygodne kiedy poszetka jest złożona idealnie i opiera się o dno kieszeni, ale każda marynarka ma trochę inną brustaszę wiec trzeba by poświęcić sporo czasu na bardzo precyzyjne złożenie poszetki za każdym razem. Istnieją też brustasze tak przepastne, że „połkną” wszystko. Są też tak płytkie, że poszetki nie da się wsunąć …

  • Lena
    6 lipca 2017

    A propos okoliczności ślubnych: Czy poszetka uszyta z takiego samego materiału jak szal panny młodej (miętowy, gładki jedwab) to dobry pomysł?

  • Seba
    21 grudnia 2017

    Jeśli idziesz ulicą i masz fajna poszetkę to prawie każda kobieta będzie się patrzeć na poszetkę 🙂

  • Andrzej
    5 marca 2018

    Fajnie napisałeś ten artykuł. Mega plus.

  • Przemyslaw
    18 marca 2018

    Panie Tomku

    Mam swego rodzaju problem, jeżeli chodzi o dobór poszetki. Mianowicie wybieram się do teatru na musical. Chciałbym założyć muchę, zwyczajną czarną oraz poszetkę białą w prawie niewidoczne czarne kropki. Czy takie połączenie jest odpowiednie? Czy w ogóle mucha jest dobrym pomysłem do teatru?

    • tomek
      30 marca 2018

      Tak, to połączenie powinno przejść. Jeśli masz odwagę na muchę, to świetny pomysł!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

tomasz-miler
Autor
Mężczyznom, którzy wyglądają dobrze jest w życiu łatwiej więc chcę żebyś tak wyglądał! Oprócz tego, że piszę o tym bloga, prowadzę pracownię krawiecką i tworzę markę klasycznych ubrań RTW produkowanych w Polsce, Niemczech i Włoszech, którą wspierają moi czytelnicy. Pasjonuje się także whisk(e)y o czym piszę na MilerPije.pl.

 
Pole wymagane
ZAPISUJĘ SIĘ